Dziś już ostatnie śniadanie wyjazdowe. Wczoraj dziewczyny dowiedziały się, że prowadzę śniadaniowca i zażyczyły sobie pancakes. Rano pomaszerowałyśmy do sklepu po truskawki i zabrałyśmy sie za śniadanie. Wlaściwie nie ja dziś robiłam śniadanie, a "użyczylam" przepisu i dawałam wskazówki. Dziewczyny odwaliły kawał dobrej roboty!
P.S. Strasznie Was przeraszam za jakość zdjęć, wzięłam ze sobą aparat, ale nie mam tu komputera... Posty też wrzucam dzięki aplikacji blogger, więc może się zdażyć, że pomijam jakieś polskie znaki ;p
Moje:
~pancakes z konfitura borówkowa, serek wiejski, truskawki~
Dziewczyn:
~pancakes z masłem czekoladowym/serem żółtym, truskawki~