Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anielskie przysmaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anielskie przysmaki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 grudnia 2013

216. Tradycjonalistka. Wesołych!

Nie, nie, tytuł nie odnosi się do śniadania. Nie wiem jak u Was, ale u nas w Wigilię jada się tylko śniadanie, a dopiero późnym popołudniem (czyt. wieczorem) uroczystą kolację. A cały dzień brzuch cierpi... No może to nie jest najzdrowsze podejście do tematu, ale nie zamierzam się wyłamywać od poszczenia. Dlatego właśnie na śniadanie serwuję sobie najlepszy zapychacz miseczkowy. Szczerze? Myślałam, że nie podołam ostatnim łyżeczkom :P


Pełnoziarniste imbirowo-bananowe kluski kładzione na domowym budyniu waniliowym.
Whole grains ginger and banana dumplings put on a home vanilla pudding.


Wczoraj przyszedł do mnie przyspieszony mikołaj. Wrzucił paczkę i uciekł :D Otwieram paczkę, a to anielskie przysmaki! Od razu banan na twarzy i oczka błyszczące, bo pierwsze co rzuciło mi się do rąk była ta oto miseczka, z której pochłaniane były dzisiejsze kluseczki. Piękna! Dodatkowo czekola orzechowa (mój faworyt! :D), miodek malinowy, syrop malinowy i konfitura z rabarbaru. Monika, jesteś świetna. Bardzo dziękuję, współpraca z Wami to czysta przyjemność :D


A Wam kochani, życzę szczęścia. To jest najważniejsze. Ktoś kiedyś powiedział mi, że nie ważne jak jest, nie ważne kto jest, jeśli jesteś szczęśliwa. Po za tym uśmiechu każdego poranka (do śniadanka :P), grona ludzi, którzy zawsze są gotowi pomóc, zadowolenia z siebie (!!!), wytrwałości w dążeniu do spełnienia marzeń. Oczywiście bogatego Mikołaja (Tatusiuuuu... ;D) i zdrówka. Spokojnych świąt w rodzinnym gronie i przepysznej wieczerzy bez wyrzutów sumienia. 
Wesołych, kochane! :*