Pokazywanie postów oznaczonych etykietą philadelphia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą philadelphia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 kwietnia 2014

327. Gdy zostanie Ci kasza z obiadu.

Byłam wczoraj na ostatnim szczepieniu. Ostatnim w życiu. Generalnie nie boje się igieł, nie patrzę, ale się nie boję. Jednak przed samym szczepieniem nastraszyli minie, że domięśniowo, że boli... Już w drodze do lekarza zaczęła działać podświadomość. Zaczęło mnie boleć w udzie. Ledwo szłam, bo ból promieniował na całą nogę... Oczywiście wszystko okazało się być bezbolesnym ukłuciem komara. Na własnym przykładzie przekonałam się jak działa siła sugestii :)
Ostatnio hiszpańskie truskawki, dziś dla równowagi stężenia promieniowania radioaktywnego polskie maliny, zrywane własnoręcznie na babcinej działce. Pyszne, lekko kwaskowe.
Wolne, wolne! Idę na zakupy :P


Pieczona kasza gryczana z malinami i rozmarynem podana z serkiem philadelphia i malinami. 
Roasted buckwheat with raspberries and rosemary served with cheese philadelphia and raspberries.


wtorek, 15 kwietnia 2014

325. Orzechowa zielenina.

Hmmm. I nie świecę. Znaczy radioaktywnie, bo blaskiem to zawsze biłam :)
Wiem, że większość z Was nie jada wytrawnych placków (lub nie chce się do tego przyznać) na śniadanie. Ja miałam ochotę, zwłaszcza, że mama kupiła (leciutko orzechową roszponkę... :)


Pełnoziarniste placki z roszponką, świeżo mielonym kolorowym pieprzem i orzechami włoskimi podane z wędzonym łososiem i naturalnym serkiem philadelphia, kawa z mlekiem. 
Whole grains pancakes with corn salad,freshly ground color pepper and walnuts served with 
salmon and natural philadelphia cheese, coffee with milk.



poniedziałek, 27 maja 2013

14. deser na śniadanie

No to tydzień zaczął się słonecznie. Bardzo dobrze, pozytywnie mnie to naładowuje :)
Po zaserwowaniu wczoraj mamie tiramisu na deser zachciało mi się takiego w odrobinę zdrowszej i lżejszej wersji. Oczywiście jest to takie mocno oszukane tiramisu, ale mi naprawdę smakowało. Nie sądzłam że aż tak uda mi się "podrobić" ten smak ;D

~Owsianka a'la tiramisu i grzanka z chleba słodowego z philadelpią miki~

Składniki (1 porcja)
-50g płatków owsianych 
-100g ricotty
-150ml mocnej kawy 
-2 żółtka 
-2 białka*
-2-3 łyżeczki cukru (lub innego słodzidła)
-1-2 łyżeczki kakaa 
-10-12 biszkoptów 

*mój dodatek, można pominąć. Polecam jednak dodać, masy jest więcej (:P) i jest bardzo delikatna i piankowa.

Płatki zalewamy i odstawiamy do wsiąknięcia całe wody. Żółtka i białka ogrzewamy do temperatury pokojowej. Zaparzamy kawę, wylewamy na głęboki talerz i zostawiamy do przestygnięcia. Ubijamy żółtka z cukrem ( w metalowej lub szklanej miseczce przez ok. 8 min na dużych obrotach miksera, ma być naprawdę dobrze ubite, na sztywną, jasną masę). w osobnej miseczce ubijamy na sztywną pianę białko. W plastikowym pojemniku ubijamy ricotte (na średnich obrotach rzez ok.3 min). Płatki owsiane przesiewamy przez sitko o drobnych oczkach, odciskając pozostałość wody. Do ricotty dodajemy żółtka i krótko miksujemy na gładką masę, dodajemy płatki i znowu miksujemy. Masą owsiana łączymy delikatnie z białkiem. Biszkopty zanurzamy na 4 sekundy w kawie i układamy na dnie naczynka w którym będziemy podawać, posypujemy kakaem, wylewamy połowę masy owsianej. Nakładamy druga warstwę. Wstawiamy do lodówki na całą noc, aby masa dobrze się usztywniła. Smacznego :D