Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kefir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kefir. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lipca 2013

72. Bo nie samym słodkim śniadaniem człowiek żyje!

Dzięki radom Sanmy postanowiłam nie narzekać na aparat, ale zacząć kombinować z drugiej strony, np. zabawa światłem. Jestem zadowolona z dzisiejszych zdjęć. Ot tak! Po za tym dobry aparat nie oznacza dobrych zdjęć. Zamierzam zacząć rozwijać się pod względem technicznym już teraz, by móc w pełni cieszyć się wymarzonym cudeńkiem ;D
No fakt, moje śniadania zazwyczaj są słodkie, trochę bardziej nadające się na desery, ale cóż zrobić, że takie śniadania pozwalają mi nie myśleć o słodyczach przez resztę dnia... Ahh! Dziś jednak obudziłam się z nieodpartą chęcią na wytrawne śniadanie, a że chciałam usmażyć placuszki więc chwyciłam mąkę oraz patelnie i wzięłam się za smażenie. Jedno z najlepszych śniadań! Przepyszne! ;)


~Żytnie cukiniowe pancakes z łososiem wędzonym (również w środku) nadziewane parmezanem  i suszonymi ziołami i świeżą bazylią, pomidor, kawałki surowej cukinii, szklanka kefiru~


Żytnie cukiniowe pancakes:
-50g mąki żytniej
-2/3 łyżeczki sody
-60g gęstego jogurtu
-150g cukinii
-jajko
-1/4 łyżeczki soli
-pieprz, suszone oregano, bazylia, ostra papryka, chilli

-2,5 łyżeczki startego parmezanu
-niewielki filet z łososia

Mąkę przesiewamy z sodą. Dodajemy jogurt, jajko i mieszamy. Cukinie ścieramy na tarce o dużych oczkach i odciskamy z nadmiaru wody. Dodajemy do miski. Dorzucamy łososia pokrojonego na drobne kawałeczki i dokładnie mieszamy. Na rozgrzaną  patelnie nakładamy łyżkę ciasta, na to nakładamy pół łyżeczki parmezanu i natychmiast nakładamy drugą łyżkę ciasta. Smażymy z dwóch stron, najlepiej pod przykryciem. Smacznego! ;D
A teraz coś od czego nie mogę się uwolnić. Nie przepadam za Bednarkiem, ale ta piosenka mnie uwiodła. Zakochałam się w jego głosie. Tak bym chciała, żeby ktoś tak kiedyś dla mnie zaśpiewał ^^


piątek, 28 czerwca 2013

46. Upieczmy sobie zdrowe płatki śniadaniowe. Domowy Nesquik. Pożegnanie...

...roku szklnego! ;D
Nareszcie leniwe poranki, delektowanie się śniadaniami bez większej presji czasu. Weekendowe spanie do 12-stej. Tego mi trzeba, relaksu.

Dziękuję Wam za wczoraj, bardzo. Post pisałam lekko nakręcona, bo zaraz po kłótni, jeszcze ze łzami na policzkach. Teraz już jest lepiej, może nie wspaniale, ale lepiej. Część z Was zainteresowały osobne polki w kuchni. Należą Wam się dwa słowa wyjaśnienia. Był to pomysł mamy, dla wygody mojej i reszty domowników. Oni nie mogą się przekonać do innego odżywiania. Wspominałam już, ze w weekendy pracuje? Część zarobionych pieniążków przeznaczam na jedzenie. Tata robi zakupy podstawowe, ale w moje widzimisię jak orzechy makadamia (już niebawem) zaopatruję się sama. Podoba mi się to, bo w pewien sposób się usamodzielniam. Ale po pewnym czasie produkty "moje" zaczęły mieszać się z reszta, nie mogłam nic znaleźć, zdarzało się ze ktoś coś zjadł, bo nie wiedział, ze to moje. Mama wiec stwierdziła, ze tak będzie lepiej dla wszystkich. Dla niektórych może eis to wydać dziwne, ale nam to naprawdę pomaga.

Na blogach często pojawiają się domowe granole. Bardzo smaczne i zdrowe, ale co z czekoladowymi kuleczkami? Gdy byłam mała, własnie takie płatki zastępowały mi śniadanie. Uwielbiam je, ale odkąd zmieniłam odżywianie jadam je bardzo rzadko (gdy brat nie widzi podbieram mu garstkę z torebki). Upiekłam wczoraj płatki śniadaniowe. Bałam się tego połączenia, bezzasadnie. Wyszły pyszne, może nie tak lekkie jak oryginał, ale zdrowe, bez konserwantów i innych sztucznych dodatków. Płatki są alternatywą dla małych dzieci (i tych większych) dla orzechów. Podczas pieczenia po całym domu roznosi się bardzo intensywny zapach czekolady, który zostaje z płatkami jeszcze bardzo długo :D


~kefir z truskawkami i domowymi pełnoziarnistymi czekoladowo-orzechowymi
płatkami śniadaniowymi, czekolada ritter~




Przepis:
-szklanka migdałów 
-szczypta soli
-białko jajka
-2 łyżki miodu (u mnie ten)
-1/2 łyżeczki aromatu waniliowego
-kilka kropli aromatu migdałowego
-ok. 1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
-łyżka kakao
-2 łyżeczki masła orzechowego

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blenderujemy migdały na lekko lepką mączkę. Dodajemy sól, białko, miód i aromaty. Miksujemy do uzyskania w miarę jednolitą masę. Dodajemy 3 łyżki mąki, mieszamy i dzielimy masę na 2 równe części. Do jednej dodajemy kakao (kolor będzie podobny do brownie), a do drugiej masło orzechowe. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Wilgotnymi, nie mokrymi rękoma formujemy kuleczki wielkości borówki i układamy na blaszce. Pieczemy przez 12-18 min, kontrolując chrupkość. Smacznego! 


30 czerwca zostanie zlikwidowany Google Reader, a co za tym idzie możliwość obserwowania blogów. Dlatego zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin.
Follow on Bloglovin

Wystarczy założyć tam konto, a wszystkie obserwowane przez nas blogi zostaną 
automatycznie przeniesione tam.