poniedziałek, 10 marca 2014

292. Kluski wchodzące między zęby!

Nie nadążam. Czas zaczyna mnie wyprzedzać. Wszystko zdaje się przyspieszać, a ja stoję w miejscu.
Zaspałam, znów. I zjadłam jedno z najszybszych, a zarazem najsmaczniejszych śniadań. Bo czasami nie trzeba dodatków.


Makowo-pomarańczowe kluski kładzione na mleku sojowym, kawa z mlekiem. 
Poppy orange noodles on soy milk, coffee with milk.

10 komentarzy:

  1. Wyglądają obłędnie :D
    Jak robiłaś kluski kładzione?

    OdpowiedzUsuń
  2. makowych jeszcze nie jadłam, wygląda przepysznie! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadłam w tym połączeniu. Będę musiała koniecznie wypróbować zmienię tylko mleko :)

      Usuń
  3. Świąteczne smaki mi się przypomniały i jeszcze ta pomarańcza :d

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomarańcza z makiem? Coś mi się wydaje, że musiało być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie wyglądaja :) !

    OdpowiedzUsuń
  6. te makowe kluski w okresie świątecznym jadłam i zdecydowanie należą do jednych z najsmaczniejszych! :)
    zdjęcia znowu super! fajne miejsce swoją drogą, klimatycznie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dasz przepis? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. widziałam chyba na tastyy albo porannezamotanie identyczne, ale przeciez ty taka oryginalna. hehe

    OdpowiedzUsuń