czwartek, 4 lipca 2013

52. Poranne 5 o'clock. Smarowidło a'la bounty.

Crumpets to lekkie, o porowatej strukturze placuszki drożdżowe. Opiekane na widelcu nad ogniem od zawsze były uciechą w porze picia herbaty, ale równie mile widziane są podczas śniadania i można je opiekać na grillu lub w tosterze. Wiele osób nie widzi różnicy pomiędzy nimi a english muffins. Oba są smażone, drożdżowe, wielkości dużych herbatników. Crumpetsy zawsze jednak powinny zawierać w składzie mleko i sodę. Smażymy je tylko z jednej strony.W mojej wersji rano poświęcicie ok. 30min i macie gotowe cieplutkie i świeże bułeczki, cudownie pachnące drożdżami. U mnie koniecznie do powtórzenia!
Pomyśleć, że kiedyś nienawidziłam bounty... Smak mi się zmienił, bo krem wyszedł rewelacyjny! Idealny do kanapek czy naleśników. 




~Crumpets z kremem bounty/masłem orzechowym~

Crumpets (7 bułeczek o średnicy ok.5 cm)
-1/2 opakowania suchych drożdży
-1/8 szklanki gorącej wody
-1/4 szklanki mleka
-1 łyżeczka cukru + łyżeczka stevii
-1/2 łyżeczki sody
-szczypta soli
-1 jajko
-łyżeczka stopionego masła
-1/2 szklanki mąki (u mnie pół na pół tortowa z żytnią)

Wszystkie składniki miksujemy, przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40 minut. Po tym czasie lekko mieszamy, zawijamy miskę folią spożywczą i wstawiamy na całą noc do lodówki. Rano cienko smarujemy patelnię olejem. Przygotowujemy 7 metalowych obręczy (ja użyłam wyciętych z dwóch stron puszki po kukurydzy i natłuszczone wstawiamy na patelnie. Rozgrzewamy patelnię i każdą obręcz uzupełniamy ciastem. Przykrywamy i smażymy na małym ogniu przez ok. 12min. Smacznego ;)

Krem Bonty:
-100g wiórek kokosowych
-50ml śmietany kremówki 
-łyżka stevii
-100g gorzkiej czekolady
-60ml kremówki 
-łyżeczka masła  

Wiórki blenderujemy z 50ml kremówki i stevią. Do garnuszka wrzucamy czekoladę, śmietankę i masło. Podgrzewamy mieszając, aż się rozpuści. Natychmiast ściągamy z ognia. Masy przekładamy. 

13 komentarzy:

  1. Te Twoje pomysły na kremy! Ile ty ich jeszcze wymyślisz?! :D
    A takie placuszki bardzo fajne. Szybkie i zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. krem Bounty-cuuudo <3 zapisuje i robię w najbliższym czasie :D
    A crumpets bardzo lubię, jadłam kiedyś w UK, ale nigdy nie robiłam.. Czas to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
  3. krem musi być obłędny! *.* bułeczek jeszcze nie próbowałam, ale chyba nie długo to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardziej niż kremem jestem zainteresowana tymi bułeczkami. Zachomikuję przepis, przekażę Mamie, bo ja nie jestem dobranym towarzyszem dla drożdży^

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny niesamowity przepis, uwielbiam twojego bloga! <3 Tysiące inspiracji, na które bym nigdy sama nie wpadła. Trzymaj tak dalej a przepis oczywiście zapisuję, szczególnie ten na bułeczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chcę taki kremik <3 Pycha!

    Co do aparatu, to nie zmieniłam.. a co?

    OdpowiedzUsuń
  7. Porywam bułeczki i krem, pycha ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. o jacie ten krem *_* wyślij słoiczek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetne :) A ten krem, mmm ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. crumpetsy są świetne !! najadłam się w Anglii , pychotka ! na pewno zrobię swoje ;D

    OdpowiedzUsuń