wtorek, 2 lipca 2013

50. Bruschetta. Poranna wycieczka do Włoch.

Wczoraj wieczorem poczułam, że są wakacje. Poczułam tę swobodę.
Dziś zapraszam Was do Włoch. Do stolicy spaghetti i pizzy. Uwielbiam tę kuchnie, te smaki i aromaty. Oj, mogłabym być włoszką, oj mogłabym... :D
Bruschetta  jest to grzanka, której podstawą jest pieczywo, posmarowane oliwą i roztartym czosnkiem. Istnieje wiele wariantów tego dania. Najczęściej podawane jest z mieszanką świeżo pokrojonych pomidorów i bazylii.


~bruschetty na domowych mini bagietkach z pomidorami i bazylią/pastą z bobu i rzodkiewką~

Domowe mini bagietki:
-300 g mąki pszennej
-50 g otrębów 
-łyżeczka drożdży suszonych instant
-1 łyżeczka soli
-2 łyżeczki cukru
-190 g wody w temp. pokojowej   

Do drożdży dodajemy łyżeczkę cukru, 2 łyżki wody i mieszamy. Odstawiamy na 15 minut, następnie łączymy z pozostałymi składnikami. Powinniśmy uzyskać gładkie, niezbyt twarde ciasto.
Ciasto formujemy w kulę i odstawiamy na godzinę do wyrastania - powinno podwoić swoją objętość. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 8 porcji i z każdej formujemy coś badietkopodobnego Uformowane bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrastania na 40-60 minut. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 230 st C. Wyrośnięte bułeczki wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15-20min.

Bruschetta:
-3 mini bagietki
-jeden duży pomidor 
-suszona bazylia 
-150g bobu 
-plasterek żółtego sera topionego 
-2 ząbki czosnku
-łyżeczka oliwy 
-łyżeczka śmietany 
-łyżeczka soku z cytryny 
-odrobina startej skórki z cytryny 
-sól i pieprz do smaku

Bób gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości. Po ugotowaniu natychmiast przekładamy do lodowatej wody, by zatrzymać proces gotowania oraz by zachować ładny, zielony kolor. Obieramy z łusek i rozcieramy widelcem, dodać porwany ser topiony, bazylię, sok i skórkę z cytryny oraz roztarty ząbek czosnku (można pominąć). Dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku.
Bagietki przekrojone w połowie zarumieniamy kilka minut na grillu elektrycznym lub w piekarniku i każdą kromkę skrapiamy lekko oliwą i nacieramy ząbkiem czosnku. Nakładamy dodatki i podajemy na ciepło.

 Zapraszam do obserwowania mojego bloga poprzez Bloglovin'! Rejestracja zajmuje chwilę, a to naprawdę świetne zastępstwo czytnika Google i najlepszy sposób na dalszą obserwację mojego bloga. 


Follow on Bloglovin

12 komentarzy:

  1. O matko *___* wyglądają bosko, prawdziwe włoskie śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale narobiłaś mi ochoty na takie grzaneczki. Zrobię sobie wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak do Włoch to ja się mogę przenosić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się daję porwać, zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne, tylko jestem w stanie powiedzieć *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również z powodzeniem mogłabym się 'przebranżowić' na Włoszkę^

    OdpowiedzUsuń
  7. pyszne Włochy dziś u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Porywam!
    Uwielbiam takie kanapki, co jest wyjątkiem:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pięknie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń