Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

135. Przełamując strach. Nowa paczka!

Nie mogłam się przełamać, żeby spróbować pleśniowego sera. Miałam w sobie jakiś hamulec, który nie wiedzieć czemu zawsze skutecznie odciągał mnie od spróbowania tego rarytasu. No ale w końcu się przemogłam. Kupiłam. Zjadłam. I jestem oczarowana! Świetnie komponuje się z domowymi dżemami i sezonowymi owocami.


~Grzanki z chleba drwalskiego z domowym dżemem malinowym, serem brique, figa i malinami~



Jak wiecie, współpracuję z anielskieprzysmaki.pl, Z Moniką (właścicielką firmy) mam stały kontakt, przemiła osoba. Pewnego dnia dostałam malia, że szykuje dla mnie nową paczkę. Szalenie się ucieszyłam, bo miodek gryczany zbliża sie ku wykończeniu :)
Tym razem w paczce znalazło się:
-powidła śliwkowe z orzechami
-syrop waniliowy
-miód kaszubski
-mus malinowy
DZIĘKUJĘ! ;3


poniedziałek, 30 września 2013

132. Turbo jaglanka.

Po wyjeździe do Włoch i jedzeniu tam głownie białego pieczywa (obiecuje, ze w końcu zabiorę się za ta relacje ;)) mój brzuch nie jest już tak plaski. Zauważyłam, ze pszenica zawarta w pieczywie, a tym bardziej bułkach negatywnie wpływa na te część mojego ciała i wypycha go do przodu. I tu na ratunek przychodzi mi kasza jaglana. Jest lekkostrawna i przyspiesza przemianę materii. A do tego świetnie się komponuje właściwie ze wszystkim. Dziś jesiennie. 


~nocna prażona jaglanka jabłkowo-miodowa z mlekiem podana z figami marynowanymi w syropie cynamonowym kandyzowanymi na maśle, posypana cynamonem i sezamem~


Jaglanka jabłowo miodowa 
-50g kaszy jaglanej
-1 i 1/3 szklanki wody
-2 łyżki miodu gryczanego
-male jabłko
-1/2 szklanki mleka
Kasze prażymy na suchej i porządnie rozgrzanej palni do uzyskania ładnego złotego koloru. W tym czasie zagotowujemy wodę. Kasze wrzucamy do wrzątku i gotujemy do wchłonięcia całej wody. Dodajmy miód i starte jabłko. Dolewamy mleko i gotujemy jeszcze chwile. Odstawiamy na noc. Rano odgrzewamy co jakiś czas mieszając.

Syrop cynamonowy;
-1/2 litra wody
-szklanka cukru
-3 laski cynamonu
Gotujemy wodę. Do niej wkładamy cynamon. Po piętnastu minutach gotowania na niewielkim ogniu, wsypujemy do cynamonowego wywaru cukier. Gotujemy cała mieszankę następne piętnaście minut. Wyłączamy piec i czekamy aż syrop wystygnie

Figa w syropie kandyzowana na maśle:
-figa
-1/4 szklanki syropu cynamonowego
-łyżeczka masła
Figę kroimy w talarki. Układamy je w głębokim talerzu i zalewamy syropem. Odstawiamy na noc do lodówki. Rano podsmażamy je na łyżeczce masła.

piątek, 13 września 2013

123. Słodko-pikantnie. Największe grubasy!


Placuszki... "Placuszki są pyszne. Prze-pyszne. Wcale nie dlatego, że ostre. Powiem więcej – celem nie jest, by nie wiadomo jak piekły Cię w gardle. O nie. To by było zbyt przewidywalne. A nie o to wcale chodzi. A o co w takim razie? Gdy bierzesz je do ust, najpierw czujesz po prostu czekoladę. Trochę, jak w Brownie, a trochę – jak w naszym poczciwym Murzynku. Ale potem, gdy z miną zblazowanego czekoladowego znawcy gotów już jesteś przełknąć placuszek i sięgnąć po następny… czujesz coś jeszcze. A to, co zaczynasz rozpoznawać, nie ma ściąć Cię z nóg swoją ostrością, ale z pewnością Cię zaskoczy – nie dlatego, że tam nie pasuje, ale dlatego, że tak dalece nie spodziewasz się tam tego znaleźć. I dopiero po chwili, gdy skonfundowany zajadasz już kolejną porcję, odkrywasz, że choć w zasadzie nie oczekiwałeś takiego połączenia, to jednak naprawdę Ci ono smakuje, nawet jeśli sam nie do końca rozumiesz, dlaczego. I widzisz tylko jeden sposób na rozwikłanie tej zagadki – jedząc  placuszek za placuszkiem nadziei, że odkryjesz, czemu właściwie czekolada i chilli tak dobrze do siebie pasują i tak miło razem obchodzą się z Twoim podniebieniem:)"




~Czekoladowe pancakes a'la brownies z chilli podane ze świeżą figą i nerkowcami w 
orzechowym karmelu~


Pikantne pancakes a'la brownies:
-70g mąki pełnoziarnistej
-70g jogurtu greckiego
-jajko
-2 łyżeczki syropu klonowego
-3 kostki ulubionej czekolady
-łyżeczka oliwy
-2 czubate łyżeczki karobu (zamiennie kakao)
-1/3 łyżeczki chilli
-1/2 łyżeczki sody
-szczypta soli
Mąkę przesiewamy i mieszamy z chilli, sodą i karobem. Dodajemy jajko, jogurt, syrop klonowy, oliwę i drobno posiekaną czekoladę. Mieszamy tylko do połączenia się składników. Ostawiamy na 10-15min. Po tym czasie smażymy na suchej patelni z obu stron.

Nerkowce w orzechowym karmelu:
-garstka nerkowców
-15g cukru trzcinowego
-4 łyżki śmietany 12% w temperaturze pokojowej
-łyżka masła orzechowego*
Cukier wsypujemy do garnka z głębokim dnem. Zalewamy dosłownie odrobiną wody (ma powstać coś na wzór mokrego piasku). Gotujemy na małym ogniu, nie mieszając, do ładnego zezłocenia się cukru,  (nie dłużej!). Dodajemy śmietanę i energicznie mieszamy łopatką. Dodajemy masło orzechowe i wrzucamy nerkowce. Mieszamy dokładnie i nakładamy na gotowe naleśniki.

*Warto wziąć już znane. Takie, którego jesteśmy pewni, że ładnie się rozpuści.

niedziela, 25 sierpnia 2013

104. Koszmarny dzień, nieudane eksperymenty. Czy to koniec?

Miało być coś innego. Jak co niedziele gofry. Każde inne, każde jedyne w swoim rodzaju. I co? I nic nie wyszło. Lubię eksperymentować w kuchni, lubię próbować nowości i lubię ponosić porażkę, bo w tedy jestem o krok do przodu w poznawaniu kuchni. Jednak dziś, gdy po raz pierwszy gofry totalnie nie wyszły poczułam się dziwnie. Uleciały ze mnie wszystkie pomysły. Zaczęłam się zastanawiać, czy ja w ogóle się do tego nadaję... Cy to koniec weny? Na razie mam pustkę w głowie i zajadam pyszną, choć mało efektowną bułeczkę.

Zdjęcia tak adekwatne do mojego dzisiejszego podłego nastroju...
 

~Pszenna bułeczka z marmoladą wieloowocową, malinami i jeżynami/ ricottą, świeżą figą, 
winogronami i syropem klonowym~




Do jutra!...