Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmel. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2014

341. Sezon rozpoczynam drożdżówkami!

Zaczynam swoje high life. Ten miesiąc będzie na tak wysokich obrotach, że nie wiem czy i ile będę sypiać...
Tymi drożdżówkami otwieram swój sezon rabarbarowy. Najlepszy, oczywiście od babci. Rozpieszcza mnie!
Drożdżówki są pyszne. Chwytam jeszcze jedną i uciekam.


Pół pełnoziarniste drożdżówki z karmelizowanym rabarbarem, budyniem i imbirową kruszonką, zimne mleko
Whole wheat bun with caramelized rhubarb, custard and ginger crumble, cold milk

Przepis: 
-250 g mąki pszennej tortowej
-250 g mąki pełnoziarnistej
-300 ml mleka
-100 g masła, roztopionego
-1 jajko
-10 g drożdży suchych
-2,5 łyżki cukru
-szczypta soli
-2 żółtka+łyża mleka
Mąkę pszenną mieszamy z suchymi drożdżami, dodajemy resztę składników i wyrabiamy, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Uformujemy z niego kulę, wkładamy do oprószonej mąką miski, odstawiamy w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, na około 1,5 godziny. Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy. Dzielimy na 12 części. Formujemy okrągłe bułeczki, układamy na blaszce w sporych odległościach od siebie. Przykrywamy ściereczką, zostawiamy dna ok. 30 - 40 minut. Po tym czasie, używając szklanki z szerszym dnem robimyw każdej bułeczce mocne wgłębienie, do wgłębienia nakładamy ok.  1 łyżki karmelizowanego rabarbaru, 1 łyżki budyniu waniliowego i posypujemy kruszonką. /przepis na budyń, karmelizowany rabarbar i imbirową kruszonkę - poniżej/. Tak przygotowane bułeczki smarujemy roztrzepanymi żółtkami wymieszanymi z 1 łyżką mleka. Pieczemy w temperaturze 190º przez około 20 - 23 minuty.
Budyń waniliowy:
300 ml mleka
3 żółtka
50 g cukru z wanilią
20 g mąki pszennej
20 g mąki ziemniaczanej
W naczyniu miksujemy 100 ml mleka, cukier z wanilią, żółtka, obie mąki (najszybciej blenderem).
Do garnuszka wlewamy pozostałe 200 ml mleka, doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy  zmiksowaną mieszankę i gotujemy jak budyń, cały czas mieszając, do zgęstnienia.

Karmelizowany rabarbar:
400 g rabarbaru, pociętego na małe kawałki (nie ma konieczności obierania)
100 g cukru z wanilią
1 łyżeczka imbiru
2 łyżki wody
Na małą patelnię wysypujemy cukier wymieszamy z wodą. Podgrzewamy na średniej mocy palnika do momentu rozpuszczenia się cukru. Kiedy cukier się rozpuści lekko zwiększamy moc palnika i gotujemy do momentu aż karmel osiągnie złoty kolor. Dodajemy pocięty rabarbar, imbir, mieszamy. Gotujemy do momentu aż sok puszczony przez rabarbar częściowo wyparuje a rabarbar pokryje się sosem karmelowym.

Imbirowa kruszonka:
pół szklanki mąki pszennej tortowej
5 łyżek cukru
1 łyżeczka imbiru
60 g masła, roztopionego
Wszystkie składniki na kruszonkę wyrabiamy pomiędzy palcami.


poniedziałek, 11 listopada 2013

174. Banoffee!

Po wczorajszym wybieganiu i przemarznięciu na kość (no muszę sobie w końcu kupić porządną kurtkę sportową) potrzebuję ciepła. Dziś zostanę w łóżku, tak długo jak można. Nadgonię ulubione seriale, które ostatnio tak zaniedbałam... Zabiorę się w końcu za doczytanie książki. O TAK będzie! :D


Bananowa owsianka z karmelem i bananem.
Banana oatmeal with caramel and banana

piątek, 8 listopada 2013

171. Pomarańczowe cudeńko!

Brak czasu, wieczny brak czasu! Nie pamiętam już kiedy ostatnio miała tyle do zrobienia, tyle rzeczy na raz... Śpię po 4 godziny, zastanawiając się w pewnej chwili czy w ogóle warto się kłaść. Bardzo doskwiera mi brak snu, bardzo...
Mimo wszystko zawsze znajdę czas na porządne śniadanie i choćby się paliło, waliło usiądę do stołu i zjem w spokoju. Nie ważne, że zaraz będę biec do szkoły, rano tylko śniadanie się liczy. A co to było za śniadanie! Pieczona owsianka to jest to! :D


Pieczona owsianka dyniowo-pomarańczowa z nerkowcami w karmelu, sok pomarańczowy
Baked pumpkin and orange oatmeal with cashew nuts in caramel, orange juice





Pieczona owsianka dyniowo-pomarańczowa:
-60g płatków owsianych
-1/2 szklaki soku 100% pomarańcza Tymbark 
-łyżka stopionego masła
-100g dyniowego puree
-szczypta cynamonu
-1/2 łyżeczki sody

Płatki zalewamy sokiem i dostawiamy najlepiej na całą noc. Rano mieszamy dokładnie z sodą. Dodajemy puree i masło. Mieszamy dokładnie i dosypujemy szczyptę cynamonu. Przelewamy do natłuszczonych kokilek i pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez ok 30-35 min. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :D


środa, 9 października 2013

142. Taniec smaków.

Przepraszam, za fatalną jakość zdjęcia, ale bardzo się dziś spieszę... 


~kokosowe* owsiane scramble podane z karmelizowaną na miodzie kaszubskim gruszką, 
ricottą, wiórkami kokosowymi i cynamonem~

*wieczorem zalane wodą kokosową 

piątek, 13 września 2013

123. Słodko-pikantnie. Największe grubasy!


Placuszki... "Placuszki są pyszne. Prze-pyszne. Wcale nie dlatego, że ostre. Powiem więcej – celem nie jest, by nie wiadomo jak piekły Cię w gardle. O nie. To by było zbyt przewidywalne. A nie o to wcale chodzi. A o co w takim razie? Gdy bierzesz je do ust, najpierw czujesz po prostu czekoladę. Trochę, jak w Brownie, a trochę – jak w naszym poczciwym Murzynku. Ale potem, gdy z miną zblazowanego czekoladowego znawcy gotów już jesteś przełknąć placuszek i sięgnąć po następny… czujesz coś jeszcze. A to, co zaczynasz rozpoznawać, nie ma ściąć Cię z nóg swoją ostrością, ale z pewnością Cię zaskoczy – nie dlatego, że tam nie pasuje, ale dlatego, że tak dalece nie spodziewasz się tam tego znaleźć. I dopiero po chwili, gdy skonfundowany zajadasz już kolejną porcję, odkrywasz, że choć w zasadzie nie oczekiwałeś takiego połączenia, to jednak naprawdę Ci ono smakuje, nawet jeśli sam nie do końca rozumiesz, dlaczego. I widzisz tylko jeden sposób na rozwikłanie tej zagadki – jedząc  placuszek za placuszkiem nadziei, że odkryjesz, czemu właściwie czekolada i chilli tak dobrze do siebie pasują i tak miło razem obchodzą się z Twoim podniebieniem:)"




~Czekoladowe pancakes a'la brownies z chilli podane ze świeżą figą i nerkowcami w 
orzechowym karmelu~


Pikantne pancakes a'la brownies:
-70g mąki pełnoziarnistej
-70g jogurtu greckiego
-jajko
-2 łyżeczki syropu klonowego
-3 kostki ulubionej czekolady
-łyżeczka oliwy
-2 czubate łyżeczki karobu (zamiennie kakao)
-1/3 łyżeczki chilli
-1/2 łyżeczki sody
-szczypta soli
Mąkę przesiewamy i mieszamy z chilli, sodą i karobem. Dodajemy jajko, jogurt, syrop klonowy, oliwę i drobno posiekaną czekoladę. Mieszamy tylko do połączenia się składników. Ostawiamy na 10-15min. Po tym czasie smażymy na suchej patelni z obu stron.

Nerkowce w orzechowym karmelu:
-garstka nerkowców
-15g cukru trzcinowego
-4 łyżki śmietany 12% w temperaturze pokojowej
-łyżka masła orzechowego*
Cukier wsypujemy do garnka z głębokim dnem. Zalewamy dosłownie odrobiną wody (ma powstać coś na wzór mokrego piasku). Gotujemy na małym ogniu, nie mieszając, do ładnego zezłocenia się cukru,  (nie dłużej!). Dodajemy śmietanę i energicznie mieszamy łopatką. Dodajemy masło orzechowe i wrzucamy nerkowce. Mieszamy dokładnie i nakładamy na gotowe naleśniki.

*Warto wziąć już znane. Takie, którego jesteśmy pewni, że ładnie się rozpuści.

czwartek, 25 lipca 2013

73. Naleśniki kokosanki? Nie pytaj, spróbuj!

Próbowałyście kiedyś panierować naleśniki? Jeśli nie to najwyższy czas! Prażony kokos tworzy chrupiącą skorupkę, a w środku mięciutki karmelizowany banan z kremem... Cudowny poranek ;D


 ~panierowane w wiórkach kokosowych pełnoziarniste naleśniki na mleku kokosowym, z karmelizowanym w miodzie bananem i kremem speculoos (w środku), morela i więcej wiórek kokosowych ~




Panierowane kokosowe naleśniki:
-pół szklanki mąki
-80 ml mleka kokosowego
-krowie mleko (do uzyskania odpowiedniej konsystencji)
-jajko
-szczypta sody

-banan
-łyżeczka miodu (u mnie ten)
-łyżeczka masła

-3 łyżki wiórek kokosowych (15g)
-białko
-łyżka masła

Mąkę i sodę przesiewamy do miski, dodajemy jajko, mleczko kokosowe i miksujemy stopniowo dolewając mleka. Odstawiamy na 15 min. Po tym czasie smażymy naleśniki z dwóch stron.
Do rondelka wrzucamy masło i miód. Czekamy aż się rozpuści i wrzucamy pokrojonego w plasterki banana. Czekamy aż miód oblepi każdy plasterek i ściągamy z ognia.
Naleśniki smarujemy kremem, nakładamy plasterki banana i zawijamy. Moczymy w białku i obtaczamy w wiórkach kokosowych. Smażymy na łyżce rozpuszczonego masła. Smacznego! ;D

piątek, 31 maja 2013

18. słodko, bardzo słodko

Dziś mam na 10... Tak, w tedy, kiedy większość szkół ma wolne, my idziemy do szkoły. Mamy dyrektorkę geniusza (z resztą to ona uczy mnie fizyki, uwierzcie, ale kompletnie nic nie uczy).

Pierwszy raz w życiu sama robiłam budyń, ale na pewno nie ostatni. To taka prościzna, a domowe to domowy. Aaaa, no i kupiłam w końcu nowy blender. Bardzo ułatwia mi życie ;D
~pełnoziarniste naleśniki z domowym budyniem borówkowym podanie z borówkami i 
domowym karmelem z orzechami włoskimi~


Budyń (1 porcja)
-szklanka mleka (u mnie chude)*
-125g borówek
-łyżka mąki ziemniaczanej 
-ew. coś do posłodzenia**

*sprostowanie, używam tylko mleka chudego, bo jak byłam mała, miałam na nie uczulenie i zwyczajnie nie jestem do niego przyzwyczajona. Ma specyficzny zapach i smak. Kiedyś nawet chudego nie piłam, więc zrobiłam postępy :P
**jak dla mnie borówki były wystarczająco słodkie, ale to kwestia gustu 

2/3 szklanki mleka zagotowujemy, resztę blenderujemy z borówkami i dodajemy do gotującego się. Energicznie mieszamy i zostawiamy doprowadzamy do wrzenia. W odrobinie wody rozpuszczamy mąkę i cały czas mieszają dodajemy do mleka. Gotujemy do zgęstnienia. Smacznego! ;D