Wczoraj dzień był strasznie zabiegany. Od samego rana. Najpierw zaspałam, więc śniadanie zjadłam z miseczką w ręce latając między łazienką a pokojem. Bateria w aparacie padła, więc zdjęć nie ma, a co za tym idzie posta również brak. W szkole też po wariacku. Dopiero po południu zwolniłam. Poszłam do przyjaciółki. Dawno nie spędziłyśmy tyle czasu razem :D
Dziś również mało leniwy dzień. Mnóstwo zaplanowanych zajęć, wszystko zegarkiem na ręku. I co? I pieczesz na śniadanie muffiny? Owszem. Przy ich przygotowywaniu wystarczy wymieszać wszystkie składniki przełożyć do papilotek i piec. Proste? Proste. A ja nawet czas pieczenia wykorzystuję na szybki spacer z psem! :)
Gryczane muffiny z camembertem, suszoną śliwką, orzechami włoskimi i suszonym tymiankiem, sok marchwiowo-jabłkowy.
Buckwheat muffins with camembert cheese, prunes, walnuts and dried thyme, carrot apple juice.
Gryczane muffiny (4 sztuki):
-60 g mąki gryczanej
-łyżeczka suszonego tymianku
-1/3 łyżeczki soli
-pół łyżeczki sody
-30 g sera camembert
-20 g suszonych śliwek
-15 g orzechów włoskich
-jajko
-50 ml mleka
+ szklanka soku marchwiowo-jabłkowego TYMBARK
Mąkę przesiewamy, dodajemy tymianek, sól sodę i mieszamy. Camembert kroimy w drobną kosteczkę, siekamy orzechy i śliwkę. Dodajemy do mąki. Do miseczki wbijamy jajko, dodajemy mleko i mieszamy dokładnie. Przekładamy ciasto do 4 papilotek i pieczemy w 180' C przez 25 min. Podajemy jeszcze ciepłe. Smacznego!