Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

340. Trochę więcej przyjemności .

Wczoraj zaplanowałam sobie trening biegowy na 20. Wszystko dostosowane i zaplanowane. I telefon o 19. "Paula, tak dawno się nie widziałyśmy (jakieś 4 godziny :)). Wpadniesz? Co?! Biegać? Nieee. Patrz jaka pogoda! Chodź! Mam Twoją ulubioną herbatkę i czeka nowy odcinek Innej. A mama zrobiła ten dobry sernik na zimno z owocowym musem. Ok, to czekam :D" I tyle z mojego treningu. Dałam się przeciągnąć na złą stronę mocy. Ale wiecie co? Czasami warto odpuścić. Wieczór z najlepszą przyjaciółką na świecie jest wart wszystkich nieprzebiegniętych kilometrów. Czasami dobrze jest pozwolić komuś namieszać w planach ;)
Tartaletki na więcej niż na gryza. Im więcej tych gryzków masz ochotę na jeszcze więcej. Takie rozpieszczanie podniebienia od samego rana :)


Gryczane tartaletki z kokosową ricottą, malinami i cukrem pudrem, kawa z mlekiem. 
Buckwheat  tartlets with coconut ricotta, raspberries and powdered sugar, coffee with milk.

Przepis:
-60 g mąki gryczanej
-łyżka jogurtu greckiego
-15g miękkiego masła + do wysmarowania formy
-łyżka miodu lipowego
-100g ricotty
-łyżeczka masła
-2 łyżki wiórków kokosowych
-3 kostki białej czekolady

Z mąki, jogurtu, masła i miodu zagniatamy ciasto i wkładamy na 20 min do lodówki. Po tym czasie ciasto dzielimy na 3 części, na dłoni formujemy okrągłe placki i układamy w natłuszczonych foremkach. Ciasto nakłuwamy widelcem i wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 30-35min. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej. Dodajemy do niej ricottę, wiórki kokosowe i masło. Mieszamy dokładnie i nakładamy do przestudzonych tartaletek. Podajemy z malinami. Smacznego! :D


niedziela, 6 kwietnia 2014

316. Na pełnym gazie.

Fajny weekend. Dawno się tak nie wyspałam, dopiero teraz czuję jak bardzo brakowało i tych dodatkowych 2-3h w łóżku. Dziadek zadowolony z prezentu, teraz świętujemy. Nawet ja zarobiłam niespodziankę  talerzyk i kubeczek. Dziękuję, Mamuś♥
Woda gazowana sprawiła, że gofry były niesamowicie chrupiące. A wystarczy, że do swojego ulubionego przepisu dodacie 2 łyżki gazowanej wody ;)


Gofry* z kaszy manny z wodą gazowaną podane z jabłkiem smażonym na maśle z tymiankiem i sosem sojowym, kawa z mlekiem. 
Semolina waffles with sparkling water served with apple fried in butter with thyme and soy sauce, 
coffee with milk.

*zjadłam 2 i pół, jeden zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach :P

środa, 26 marca 2014

306. Po włosku bez glutenu.

Dziś skrótowo, spieszę na sprawdzian z matmy. Kciuki, o kciuki proszę! ;D
Sos-nie proszę o więcej! Kapitalny, a z przypadku...
2 dni!!!


Marchewkowe gnocchi ryżowe polane sosem migdałowym z tymiankiem.
Carrot rice gnocchi topped with almond sauce with thyme.

Marchewkowe gnocchi ryżowe (2-3 porcje):
-średni ziemniak
-duża marchew
-150g mąki z brązowego ryżu (może być pszenna)
-białko jajka 
-szczypta soli

Sos:
-łyżka oliwy
-łyżeczka masła
-pół łyżeczki miodu lipowego 
-2 łyżeczki tartych migdałów
-łyżeczka tymianku

Marchewkę i ziemniaki obieramy i razem gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy, lekko ostudzimy i miksujemy. Dodajemy mąkę, białko, sól i dokładnie mieszamy. Stopnicę oprószamy mąką i przekładamy na nią ciasto (posypujemy puki ciasto nie przestanie się lepić). Odrywamy ciasto po kawałku i formujemy kulki, na każdej odciskamy ząbki widelca i wrzucamy do wrzącej osolonej wody. Gotujemy od wypłynięcia.  
Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło, zdejmujemy z gazu, dodajemy miód i od razu przekładamy do miseczki. Dodajemy migdały i tymianek, mieszamy. Gotowym sosem polewamy kluski.

niedziela, 9 marca 2014

291. Klasyczne połączenie?

Nigdy nie widziałam w nim nic specjalnego, ot masło i miód. Zwłaszcza, że miody to ja nigdy nie lubiłam. W przedszkolu przyglądałam się dzieciom, które tak zajadały się ciepłymi grzankami z masełkiem i lejącym się miodem. Oblizywały poklejone paluszki z taką radością. A ja siedziałam nad kanapką i modliłam się żeby zniknęła. Moje kubki smakowe ewoluowały i doceniły coś tak prostego, a zarazem niezwykle smacznego. Tak prosto dziś. Prosto na cudowną pogodę i 15'C. Jestem jak bateria słoneczna :)


Pełnoziarniste gofry z suszonym tymiankiem podane z masłem, miodem lipowym i suszonymi śliwkami.
Whole grains waffles with dried thyme served with butter, honey and prunes.

środa, 12 lutego 2014

267. Inaczej, wytrawnie.

Bo nie na słodko. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio jadłam wytrawne śniadanie... A kiedyś (bardzo dawno temu) jadałam głównie tak. Od jakiegoś czasu planowałam takie śniadanie. Wczoraj wieczorem wpadłam do kuchni i chwyciłam za kaszkę. Postanowiłam po raz pierwszy wypróbować polentę. I wiecie co? Rewelacja! :)


Grillowana serowa polenta podana ze smażonymi na maśle i miodzie pieczarkami z tymiankiem.
 Grilled cheese polenta served with fried with butter and honey mushrooms with thyme.

Grillowana serowa polenta:
-60 g kaszy kukurydzianej
-szklanka wody
-dwie łyżki startego parmezanu
-łyżeczka masła
-szczypta soli
-ulubione zioła (u mnie rozmaryn i bazylia)
Wodę zagotowujemy. Na wrzącą wodę wsypujemy kaszę wciąż mieszając by nie powstały grudki. Gdy zgęstnieje (będzie odklejać się od dna) dodajemy ser i masło. Całość przekładamy do płaskiej, niewielkiej, uprzednio natłuszczonej foremki. Odstawiamy do lodówki na co najmniej 2 godziny (lub całą noc). Po tym czasie wyciągamy z pojemnika kroimy na 2 części. Na patelni grillowej (lub grillu) elektrycznym rozgrzewamy olej i układamy na niej polentę. Smażymy ok. 5 min z każdej strony. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego :D

niedziela, 2 lutego 2014

257. Dobrze jest wstać z rana!

Po wczorajszej pobudce o 12 stwierdzam, że to nie dla mnie. Dzień jakiś krótki, a ja jakaś taka przygaszona. Jednak ja jestem rannym ptaszkiem.
Muffiny. Kto ich nie lubi. Tym razem w malutkiej wersji. Dla całej rodzinki. Ciepłe i nieziemsko pachnące.


Pełnoziarniste babeczki z masłem orzechowym i fistaszkami. 
Whole wheat muffins with peanut butter and peanuts.



Pełnoziarniste babeczki z masłem orzechowym /12 szt./:
-50g miękkiego masła
-100g masła orzechowego
-70g cukru trzcinowego
-szczypta soli
-2 jajka
-100ml maślanki
-125g mąki pełnoziarnistej
-łyżeczka proszku do pieczenia

Ucieramy ze sobą masło, masło orzechowe, cukier i sól. Dodajemy po jednym jajku cały czas miksując. Dolewamy maślankę. Gdy uzyskamy gładką masę wyłączamy mikser. Dodajemy przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Mieszamy do momentu połączenia się składników. Nakładamy do papilotek (do 2/3 wysokości) i pieczemy w 180 stopniach przez ok. 25 min. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

251. Znów mascarpone! Najdelikatniejsze!

Jak tylko kupiłam mascarpone wiedziałam, że je zrobię. To są NAJLEPSZE placki! Zdecydowanie! Uwielbiam je! Na sam początek tygodnia? W sam raz :D
Macie racje, moja rodzina ma ze mną bardzo dobrze. Brat zażyczył sobie ciasteczka i oto są. Z kakao tworzą idealny duet.

Pełnoziarniste mascarpone hotcakes ze smażoną na maśle gruszką, kilka domowych american cookies, kakao.
 Whole grains mascarpone hotcakes with fried in butter pear, a few domestic american cookies, cocoa





Pełnoziarniste mascarpone hotcakes

-50g mąki pełnoziarnistej
-90g mascarpone
-ok.1/4 mleka
-jajko (żółtko i białko)
-pół łyżeczki sody
-łyżeczka cukry

Mieszamy ze sobą mąkę, sodę i cukier. W osobnej miseczce miksujemy razem mascarpone, żółtko i mleko. Białko ubijamy ze szczyptą soli. Do mąki dodajemy jajeczną mieszankę, mieszamy, a następnie delikatnie dodajemy białko. Smażymy na rozgrzanej patelni z obu stron. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! 

niedziela, 5 stycznia 2014

228. Należała mi się!

Chałka była moim wyzwaniem. Niby to tylko ciasto drożdżowe, ale tyle związanych z nim oczekiwań, tyle wspomnień ze wczesnego dzieciństwa (po śmiesznie mi to brzmi jak ja jeszcze małoletnia wypowiadam się o dzieciństwie :P). Chyba każdy zna jej smak. Miękka, maślana z chrupiącą skórką. Jest moją nagrodą za UKOŃCZENIE INSANITY. Jeżeli ktoś kiedyś próbował tego programu treningowego wie, dlaczego zasłużyłam na tę chałkę. Jest wyzwaniem, które podjęłam i nie żałuję. Na pewno do Shaun-a T jeszcze wrócę :D. Ale wracając do chałki, pomyślałam czy by jej trochę nie ozdrowić. Upiekłam dwie. Sporo ryzykowałam. A może nie wyjdzie, a może nikomu nie zasmakuje (ja zjem chyba wszytko, ale co z reszta rodzinki). Mile się zaskoczyłam. Posmakowała zarówno mamie jaki i bratu. Jednej już prawie nie ma! To dla mnie największy motywator do pieczenia.



(Jeszcze ciepła) pełnoziarnista chałka z żytnią cynamonową kruszonką podane z masłem i miodem malinowym/ masłem i konfiturą rabarbarową, zimne mleko.
(Still warm), whole grain challah with rye cinnamon crumble served with butter and raspberry honey / butter and rhubarb jam, cold milk.


Pełnoziarnista chałka z żytnią cynamonową kruszonką /2szt./:
(inspiracja)
-30 g świeżych drożdży
-400 ml ciepłej wody
-90 g cukru
-1 łyżka soli
-600g mąki pełnoziarnistej
-250g+150g mąki pszennej
-3 jajka, lekko roztrzepane
-100 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego
Do posmarowania: 1 jajko + 1 łyżeczka wody
Na kruszonkę: 40g masła (rozpuszczonego), 50g mąki żytniej, 3 łyżki cukru pudru, pół łyżeczki cynamonu.

Drożdże umieszczamy w misce, zalewamy ciepłą wodą i mieszamy. Kiedy się rozpuszczą, dodać przesianą mąkę pełnoziarnistą i 250 g mąki pszennej, cukier, sól. Cały czas mieszając dodajemy następnie jajka i masło. Dobrze wyrabiamy ciasto i powoli dodajemy kolejne 150 g mąki pszennej- czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej. Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest- ciasto powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite. Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski, wyjmujemy je na blat i wyrabiamy kolejne 5-10 minut. Formujemy kulę, lekko smarujemy ją olejem i wkładamy do miski na 2 godziny. W tym czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść. Po wyrośnięciu zagniatamy jeszcze raz. Wkładamy do miski, zakrywamy folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki. Rano ciasto dzielimy na 2 części. Każdą część dzielimy na 4 części. Z części formujemy wałki i pleciemy z nich chałki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut. Kiedy wyrosną, smarujemy jajkiem wymieszanym z wodą. Przygotowujemy kruszonkę łącząc wszystkie składniki i ostawiamy na chwilę do lodówki. Posypujemy nią wyrośnięta chałę. Piekarnik nagrzewamy do 180 st C. Wstawiamy chałki i pieczemy ok. 30-40 minut Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego!  



czwartek, 2 stycznia 2014

225. Ogień w słoiczku.

Jem i pędzę do szkoły. Tak, wiem, że pewnie większość z Was ma jeszcze wolne, ale nasza dyrekcja jakoś musi podzielić te dni na cały rok. My za to mamy wolne i w czasie matur i testów gimnazjalnych :)
Przechodząc koło półek z owocami zerknęłam na egzotyczne owoce, których zimą jest po prostu wysyp. Pitaja korciła mnie od jakiegoś czasu, więc wylądowała w moim koszyku. Jak wrażenia? W sumie nic specjalnego (na pewno nie wartego 10zł/sztuka). Fakt, wygląda spektakularnie, ale w smaku podobne jest do bardzo dojrzałego kiwi. Nie mniej jednak jestem jedno doświadczenie smakowe do przodu :)


Płatki i otręby owsiane na mleku sojowym gotowane z bananem podane ze smoczym owocem i 
miodem malinowym w słoiczku po maśle orzechowym. 
Oat bran and flakes with soy milk cooked with banana served with dragon fruit and 
honey in a peanut butter jar.


sobota, 14 września 2013

124. Naleśnikowa Sobota



~Pełnoziarniste naleśniki nadziane domowym kakaowym tahini/masłem orzechowym/
kremowym serkiem z kardamonem i gałką muszkatołową/dżemem figowym, podane z winogronami, 
startą czekoladą i wiórkami kokosowymi~









poniedziałek, 29 lipca 2013

77. Kremowo na nie pogodę... z odrobiną pikanterii

Kto ukradł słoneczko?! Uściskam go! Taki chwila odetchnienia po 35 stopniowym upale... Nie dla mnie takie temperatury. Nic mi się wczoraj nie chciało, najchętniej przespałabym cały dzień. Teraz usiądę sobie w kąciku przy oknie, wezmę książkę i kawę. Popatrzę jak spadające krople muskają spragnione liście drzew dając im ulgę. Lubię deszcz. Szczególnie teraz.
Mimo, że pada wciąż jest ciepło. Nie widziałam dziś innej opcji jak lodówkowe śniadanie. A, że owies jest dobry na wszystko, padło na owsiankę. Uwielbiam aromat pieprzu cytrynowego, ale bałam się go połączyć z owocami, jednak zdecydowałam się i nie żałuję. Wyszła naprawdę łychostajna, a dodatek masła sprawił, że była niezwykle kremowa ;)


~zimna maślana owsianka cukiniowa gotowana na mleku, z jogurtem greckim, borówkami, czerwoną porzeczką, kremem speculoos i kilka ciasteczek korzennych~





Maślana owsianka cukiniowa:
-65g płatków (u mnie mix owsianych, orkiszowych i żytnich)
-250 ml mleka
-150g cukinii
-kopiasta łyżka dobrej jakości masła (ok.20g)
-spora szczypta soli
-pół łyżeczki pieprzu cytrynowego
-łyżeczka stevii

Płatki zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia. Dodajemy mleko i cukinię i gotujemy. Dodajemy masło, sól pieprz i stevię dokładnie mieszamy i gotujemy do całkowitego rozpuszczenia się masła. Odstawiamy do lodówki lub podajemy od razu z ulubionymi dodatkmi. Smacznego! ;D



Nuta na dziś (leciało na vivie gdy włączyłam telewizor ;))

niedziela, 16 czerwca 2013

34. Mini bułeczki i słodkie masełko, czyli ciąg dalszy truskawkowego szaleństwa

Wczorajszy dzień zaliczam do jak najbardziej udanych. Najpierw praca, a potem wypad z przyjaciółką. Pojechałyśmy zbierać czereśnie na jej działkę. Zebrałam 4,5kg, a zrywając zjadłam chyba drugie tyle! Mimo, że wciąż trwa u mnie szaleństwo truskawkowe, na chwile, będą one musiały ustąpić miejsca na podium. Są tak słodkie, że nie mogę się od nich odkleić. Zupełnie inne niż te ze sklepu!
Śniadanie z przypadku, bo po prostu mi się chciało. Uwielbiam zapach świeżo wyjętego z piekarnika pieczywa. Lubię wstać nawet 2 godziny wcześniej, tylko po to, żeby cieszyć się domowymi bułeczkami.
Ostatnio zaczęłam lubić kromeczkę chleba z masłem i solą. Tak zwyczajnie. Ale chciałam to sobie jakoś urozmaicić i tak powstało moje masełko.

~Domowe mini bułeczki ziarniste z domowym masłem truskawkowym pucharek czereśni~ 


Przepis
Masełko:
-kostka dobrej jakości masła w temperaturze pokojowej
-200g truskawek 
-2 łyżki miodu (u mnie gryczany ten)
-3 łyżki soku z cytryny 

Blenderujemy truskawki. Wstawiamy je na mały gaz i gotujemy przez 3-4 min ciągle mieszając. Studzimy do temperatury pokojowej. Blenderujemy razem z masłem na gładka i jednolitą masę. Odstawiamy do lodówki na całą noc. Przechowywać w lodówce do tygodnia. 

Pieczywko (8 mini bułecze)
-125g mąki pszennej chlebowej
-125g mąki pełnoziarnistej
-łyżka siemia lnianego 
-łyżka ziaren słonecznika
-25g masła
-szczypta cukru
-1 łyżeczka soli
-1,5 łyżeczki suchych drożdży
-150 ml mleka


Mąkę pszenną oraz mąkę pełnoziarnistą, sól, cukier i drożdże mieszamy w misce. Masło rozpuszczamy w mleku, dodajemy do suchych składników i wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Gdy ciasto wyrośnie chwilkę zagniatamy i dzielimy na 8 równych części, z których formujemy bułeczki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Przed włożeniem do piekarnika można w bułeczkach zrobić poprzeczną kreseczkę przygniatając tępym narzędziem ciasto aż do blaszki (nie przecinając). Pieczemy w temperaturze 220 st. C przez 15-20 minut. Można w połowie pieczenia przykryć bułeczki folią, aby się zbytnio nie przyrumieniły. Smacznego!

30 czerwca zostanie zlikwidowany Google Reader, a co za tym idzie możliwość obserwowania blogów. Dlatego zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin.

Follow on Bloglovin
Wystarczy założyć tam konto, a wszystkie obserwowane przez nas blogi zostaną automatycznie przeniesione tam.