Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2015

Mój ulubiony przepis na croissanty. Na zakwasie.

Długo Wam każę na siebie czekać, co? Prawdę mówiąc, planowałam napisać posta wcześniej, ale ostatnio naprawdę dużo się u mnie dzieje.

Są pewne rzeczy do których jesteśmy przyzwyczajeni. Są takie jakie są i inaczej ich sobie nie wyobrażamy. Podróbek nie akceptujemy, bo nie spełniają naszych oczekiwań, które przeważnie są bardzo wysokie. Tak właśnie mam z niektórymi przepisami. Mam w głęboko zakorzeniony pewien smak, którego nie da się zstąpić innym. Wciąż szukam i testuję. Przepisów na croissanty w internecie jest mnóstwo! Co kucharka, to inaczej. Więc jedyne co zostaje to eksperymentować, próbować i znaleźć złoty środek. Z czasem nabieramy praktyki i wyczuwamy od razu co nam pasuje. Dużo czasu zajęło mi szukanie przepisu na croissanty idealne. Te są dokładnie, takie jakie być powinny. Maślane, troszkę cięższe i treściwe. Pięknie się rozwarstwiają. Nie są sztucznie nadmuchane i nie smakują jak papier. Są przepyszne i popełnione przeze mnie już kilkakrotnie. Smakują świetnie wypełnione czekoladą, domową konfiturą czy masą orzechową. Mi jednak najbardziej pasują jeszcze ciepłe i popijane mlekiem. Jest przy nich sporo pracy, ale zdecydowanie warto.


Croissanty na zakwasie:
Na dzień wcześniej przygotowujemy poolish:
1/2 łyżeczki drożdży instant
200 g mąki
200 g wody
Mieszamy wszystkie składniki, owijamy naczynie folią i wstawiamy do lodówki na całą noc.  
Następnie przygotowujemy levain:
1 łyżka zakwasu pszennego
220 g mąki
220 g wody
Wszystkie składniki łączymy razem. Naczynie owijamy folią, zostawiamy na noc do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. 
Następnego dnia przygotuj:
450 g tłustego mleka
400 g poolish
600g mąki chlebowej
400g mąki orkiszowej 
28 g soli
85 g cukru
6 g drożdży instant
400 g masła
Mleko wlewamy do miski. Wrzucamy do niego łyżkę poolish, jeżeli wypływa na powierzchnię, możesz wlać pozostały, jeżeli nie musi fermentować jeszcze dłużej. To samo robimy z levain, jeżeli wypływa na powierzchnię, można wlać do mleka całość. Jeżeli nie, odstaw go w ciepłe miejsce na jeszcze trochę. Mieszamy oba zaczyny dokładnie z mlekiem. Dodajemy mąkę, sól cukier i drożdże. Mieszamy ciasto tylko do połączenia składników, jeżeli mąka bardziej chłonie wodę, możesz małymi partiami dodawać mleko ale tylko do momentu, aż w cieście nie pozostaną żadne suche partie. Odstawiamy ciasto na 25 – 40 minut.
Ciasto przekładamy do czystej miski i zostawiamy na 1,5 godziny składając je w tym czasie trzykrotnie, tak jak na tym filmiku (klik). Następnie ciasto przekładamy do delikatnie oprószonej mąką plastikowej torby. Spłaszczamy je i wstawiamy do lodówki na 2 – 3 godziny.
Na 30 minut przez laminowaniem ciasta wyjmujemy masło z lodówki. Układamy kostki na sobie na papierze do pieczenia i rozbijamy je wałkiem do postaci kwadratu o boku ok 20 cm.
Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o długości 22 – 30 centymetrów. Na 2/3 układamy przygotowane masło. Składamy ciasto jak list na 3, czyli składamy ciasto bez masła do środka i zakrywamy je ciastem z masłem. Złożone ciasto powinno mieć 3 warstwy ciasta i pomiędzy nimi 2 warstwy masła. Zlepiamy brzegi ciasta, aby masło nie mogło się wydostać na zewnątrz i rozwałkowujemy ciasto na prostokąt  mniej więcej 23 x 60 cm. Ważne aby długość boku była mniej więcej 2,5  – 3 razy dłuższa od podstawy. Ciasto ponownie składamy na 3, owijamy folią i wkładamy do lodówki na godzinny odpoczynek. Powtarzamy czynność wałkowania i składania jeszcze dwa razy, za każdym razem oddzielając je godzinnym odpoczynkiem ciasta w lodówce.
Kiedy rozwałkowujmy ciasto po raz trzeci, składamy je i wkładamy na godzinę lub dwie do zamrażarki. Po tym czasie rozwałkujemy ciasto na prostokąt o szerokości ok 40 cm i grubości 1 cm. Dzielimy ciasto wzdłuż na pół, a następnie tniemy na trójkąty o podstawie 7cm i długości ramion 20 cm. Zwijamy je w rogaliki i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pamiętaj o zachowaniu odstępów między nimi, w międzyczasie bardzo urosną. Blachy przykrywamy folią i zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 – 2 godziny. Wyrośnięte croissanty przed włożeniem do piekarnika smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Pieczemy w 200 stopniach z termoobiegiem przez ok 15 – 20 minut. Upieczone rogaliki zostawiamy do ostygnięcia. Smacznego!





wtorek, 22 kwietnia 2014

330. Bo blogger to też człowiek!

Tak jak myślałam. Stop. Przypuszczałam. Te święta były niesamowite, wspaniałe. Bardzo rodzinne i głębokie. Mnóstwo uśmiechu i serdeczności. Trochę zawstydzenia, ale miło było. Długie spacery nad odrą. Długie rozmowy. Zaufanie i miłość. No i tona pysznego jedzenia. nie chciałam tego przerywać zasiadając przed komputerem. Mam nadzieję, że się nie gniewacie! :D
Znudzona już czytaniem wątpliwych składów sklepowych pseudo pełnoziarnistych tortilli, postanowiłam przygotować domowe. Nawet nie wiecie jakie to łatwe i przyjemne! A to nadzienie? Serio, to śniadanie aplikuje o najlepsze śniadanie


Pełnoziarnista quesadilla z mozzarellą, melonem i świeżą melisą, kawa z mlekiem.
Whole-wheat quesadilla with mozzarella, melon and fresh melissa, coffee with milk.

Domowe placki tortilli :
2 szkl. mąki pszennej typ 1850
0,5 szkl. mąki pszennej tortowej 
55 g zimnego masła
200 ml gorącej wody (0,8 szkl.)
1 łyżeczka soli

Do miski wsypujemy obie mąki i sól. Mieszamy ze sobą. Następnie dodajemy masło prosto z lodówki i rozcieramy je palcami z mąką. Wlewamy gorącą wodę i mieszamy wszystko łyżką. Pozostawiamy na chwilkę, aby przestygło.Szybko ugniatamy ciasto, formujemy kulę i zawijamy ją w wilgotną ścierkę. Pozostawiamy na minimum godzinę. Ciasto dzielimy na równych części. Lekko podsypujemy mąką i wałkujemy na jak najcieńsze, w miarę okrągłe placki. Tortille smażymy na dobrze rozgrzanej patelni po kilkadziesiąt sekund z każdej strony. Nie dodajemy tłuszczu. Jeśli będziemy za długo je smażyć stwardnieją i będą się łamały. Przechowujemy pod mocno wilgotną ścierką. Nie można pozwolić im wyschnąć, gdyż również stwardnieją.



A jakie ciasto królowało u nas na stole wielkanocnym? Moja Pani Walewska! Ciasto zniknęło z prędkością światła. Polecam jeśli ktoś jeszcze nie jadł/piekł! :D

wtorek, 11 marca 2014

293. Tercet idealny.

Połączenie serów z owocami stały się moją miłością. Przygotowując śniadanie z nimi w roli głównej nigdy nie wiem czego się spodziewać. Zawsze jestem zaskakiwana. Zawsze.

Pełnoziarniste calzone sezamowe z gorgonzolą piccante i gruszką, kawa z mlekiem.
Whole grains sesame calzone with gorgonzola piccante and pear, coffee with milk.

Pełnoziarniste calzone sezamowe
-50g mąki pełnoziarnistej
-30g mąki tortowej
-pół łyżeczki drożdży
-szczypta soli
-pół łyżeczki cukru
-łyżka tahini
-50ml ciepłego mleka
-20g gorgonzoli
-duża gruszka

Mieszamy wszystkie suche składniki na ciasto. Stopniowo dolewamy mleka wyrabiając ciasto i dodajemy łyżkę tahini. Wyrabiamy przez ok 20 min.(ma być miękkie, elastyczne, ale nie przywierające). Przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na całą noc. Rano rozwałkowujemy ciasto na kształt koła, smarujemy serem, układamy pokrojoną w paseczki gruszkę i zawijamy jak pieroga. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 20min. Smacznego ;D

sobota, 1 marca 2014

284. Trochę inne drożdżówki.

I co? Ostatni weekend. Powrót do szkoły po dłuższej przerwie jest dla mnie zawsze wyzwaniem. W trakcie ferii jeśli chodzi o szkołę zrobiłam nie wiele... A co tam! Za to porządnie odpoczęłam :)
Trochę inne muffiny, trochę inne drożdżówki. Tak inaczej. Pysznie.


Drożdżowe muffiny z granatem, orzechami włoskimi i klonową ricottą, kawa z mlekiem.
Yeast muffins with pomegranate, walnuts and maple ricotta cheese, coffee with milk.


Drożdżowe muffiny:
 -pół szklanki mąki pełnoziarnistej 
-łyżka mąki tortowej 
-łyżeczka skrobi ziemniaczanej 
-pół łyżeczki suszonych drożdży 
-2 łyżki jogurtu 
-ok. 6 łyżek ciepłego mleka 
-łyżeczka miodu 
-garstka orzechów włoskich
-pół owocu granatu
-2 kopiaste łyżki ricotty
-2 łyżki syropu klonowego

Drożdże zalewamy mlekiem i dodajemy łyżkę mąki tortowej. Odstawiamy na 10min. W tym czasie mieszamy jogurt i miód oraz przesiewamy mąkę pełnoziarnistą i skrobię ziemniaczaną. Dodajemy zaczyn i wyrabiamy ciasto (ja robiłam to ok. 15 min). Ostawiamy na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po tym czasie znów wyrabiamy (tym razem krócej), rozwałkowujemy na kształt prostokąta. Ciasto smarujemy ricottą wymieszaną z syropem klonowym (zostawiając margines) i posypujemy ziarenkami granatu i posiekanymi orzechami włoskimi. Zawijamy ciasto w rulon i tniemy na 4 równe części. Przekładamy każdą z nich do osobnej papilotki. Odstawiamy na 30min w ciepłe miejsce. Po upływie tego czasu wsadzamy do nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez ok. 25min. Smacznego!


czwartek, 27 lutego 2014

282. (Nie)Tłusty Czwartek!

Smażyć nie mogę, bo od razu odzywa się mój żołądek i cierpię przez resztę dnia. Pęczki pieczone robiłam już w zeszłym roku, ale bardzo się zawiodłam .. wiedziałam, że nie będą takie jak "te zwykłe", ale nie że aż tak. Zrażona zeszłoroczną porażkom powątpiewałam czy dzisiejszy wypiek będzie sukcesem. Jest i to jakim! Są rewelacyjne! Mięciutkie i delikatne. Bardzo przypominają kupne donuts, które w dzieciństwie uwielbiałam i kupowałam po 2zł za sztukę. Pączki fit? Jak najbardziej, dodatkowo można zrezygnować (choć nie polecam ;)) z cynamonowej posypki. Ale czy warto? Te mogą nawet udawać, że mają słynną pączkową obrączkę :)

Pół pełnoziarniste pieczone donuts z cynamonową posypką, kawa z mlekiem. 
Half whole wheat baked donuts with sprinkled with cinnamon sugar, coffee with milk.



 Pół pełnoziarniste donuts (11 sztuk):
-130ml mleka 
-25g świeżych drożdży 
-70g cukru 
-400-450g mąki (użyłam mniej więcej pół na pół)
-2 żółtka

-70g masła 
-1 szkl cukru 
-2 łyżeczki cynamonu 

Mleko podgrzewamy do momentu, aż będzie letnie podajemy  rozdrobnione drożdże i cukier. Następnie dodajemy tą letnią mieszankę oraz żółtka do mąki, wyrabiamy na gładkie, elastyczne ciasto (nie martw się, jeśli ciasto jest trochę twarde) i zostawiamy w lodówce na całą noc. Rano wyciągamy i pozwalamy jeszcze chwilę podrosnąć (ok.20 min). Ciasto przekładamy na stolnicę i chwilę wyrabiamy. Rozwałkowujemy je na grubość ok 1 - 1,5cm, wykrawamy okrągłe kształty, w nich mniejsze. Przenosimy je na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę i przykrywamy ściereczką. Zostawiamy jeszcze na ok 15 minut do napuszenia. Po upływie tego czasu wkładamy blaszkę do piekarnika i pieczemy w 180C przez ok 10 minut. 
Roztopionym masłem smarujemy przy pomocy pędzelka upieczone (jeszcze ciepłe) pączki. Następnie obtaczamy je w zblendowanym cukrze z dodatkiem zmielonego cynamonu. Smacznego! 

sobota, 22 lutego 2014

277. Ciemno wszędzie, głucho w wszędzie...

Czarny las. Ulubiony tort chyba całej mojej rodziny. Mocno czekoladowy, delikatny, no w prost rozpływający się w ustach! Ja osobiście za wiśniami nie przepadam, ale dla tego tortu robię wyjątki. A to takie torcik zamknięty w muffince ;)


Pełnoziarniste muffiny z wiśniami a'la czarny las nadziane ricottą z miodem podane z wiśniami. 
Whole grains black forest muffins cherries stuffed with ricotta with honey served with cherries.


Muffiny a'la czarny /6 sztuk/:
-50 g mąki pszennej pełnoziarnistej 
-20 g mąki pszennej
-łyżeczka cukru trzcinowego
-pół łyżeczki sody
-15 g gorzkiego kakao
-jajko
-110 g jogurtu naturalnego
-2 łyżki mleka
-15 g rozpuszczonego masła
-70 g drylowanych wiśni
-6 łyżeczek ricotty
-łyżeczka miodu

Mąki przesiewamy. Dodajemy resztę suchych składników i mieszamy. Wbijamy jajko, dodajemy jogurt, mleko i przestudzone masło. Mieszamy. Dodajemy wiśnie i delikatnie łączymy je z resztą masy. Ricottę mieszamy z miodem. Na dno papilotek nakładamy po łyżeczce masy, następnie łyżeczkę miodowej ricotty i przykrywamy łyzeczką masy. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 25min. Podajemy z ulubionymi dodatkami.

wtorek, 18 lutego 2014

273. Najzdrowsze masło świata! I chleb owsiany.

przyznam szczerze, że nie od razu polubiliśmy się z awokado. Na początku mi nie posmakowało i wątpiłam, czy będzie drugie podejście. Trochę się zawiodłam, bo nie spodziewałam się, że owoc może być tłusty... A jednak się odważyłam. I kolejny raz, kolejny i następny. Do kurczaka, do kanapek, do sałatek. Jest świetne! A jakie zdrowe! Taka kanapkowa pasta może odmienić naszą zwyczajną kanapkę i pomóc poprawić sylwetkę ;D
A co do chleba, to chyba w końcu opanowałam mój zakwas. Pieczenie chleba to sztuka. Ten niesamowity, niepowtarzalny zapach roznoszący się po każdym zakamarku mieszkania. A ten chleb jest najlepszy jaki do tej poru upiekłam. Bez problemowy, pięknie rośnie i świetnie smakuje. Rewelacyjny!


Domowy owsiany chleb żytni na zakwasie podany z guacamole, kawa z mlekiem.
Homemade sourdough oatmeal rye bread, served with guacamole, coffee with milk.



Guacamole:
-2 dojrzałe awokado
-2 łyżki soku z limonki
-2 łyżki oliwy
-ząbek czosnku
-1/2 papryczki chilli
-pół łyżeczki soli

Awokado rozgniatamy widelcem.Skrapiamy je sokiem z limonki i dodajemy przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku wraz z oliwą. Papryczkę siekamy i dodajemy do awokado. Doprawiamy solą. 







Owsiany chleb żytni na zakwasie /keksówka 26cm/
(inspiracja) 
-100 g płatków owsianych (górskich!)
-150 ml wrzątku
-400 g mąki żytniej
-200 g mąki pszennej
-100 g aktywnego zakwasu żytniego*
-2,5 łyżeczki soli
-90 g ziaren słonecznika
-20 g oliwy
-1/4 łyżeczki suszonych drożdży
-250 ml ciepłej wody + 150 ml wrzątku


*dokarmionego dzień wcześniej

Do miseczki wsypujemy płatki owsiane. Zalewamy je wrzątkiem i odstawiamy aby spęczniały na ok. 10 minut. Przerzucamy je do dużej miski. Do tej samej dużej miski wrzucamy wszystkie składniki oprócz wody. Zaczynamy zagniatać je rękami. Powoli dolewamy ciepłą wodę, cały czas zagniatając ciasto. Zagniataj kilka minut. Ciasto powinno mieć jednolitą, lepiącą się konsystencję. Prostokątną foremkę o długości 26 cm smarujemy tłuszczem i obsypujemy mąką z pełnego przemiału. Umieszczamy w niej ciasto, uklepujemy w środku i ściereczką. Odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 8 godzin lub na noc do wyrośnięcia. Przed upływem czasu wyrastania rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. W nagrzanym piekarniku umieszczamy chleb i pieczemy go przez ok. 40 minut. Po upieczeniu chwilę studzimy,a następnie wyjmujemy go z formy i dajemy mu ostygnąć do końca umieszczając go na kratce od piekarnika (aby nie „zgrzał się” od dołu). Kroimy po całkowitym ostudzeniu. Smacznego!

niedziela, 16 lutego 2014

271. Truskawka i bazylia.

Mama zaczęła się domagać śniadaniowych muffinów! Haha, wcześniej nawet nie chciała myśleć o jedzeniu "takich" rzeczy, a tu proszę! Jestem z niej dumna, i z siebie też, ale ciii :D
Połączenie truskawki i bazylii bardzo mi odpowiada, bardzo ;)


Pełnoziarnista muffina z truskawkami i świeżą bazylią, kawa z mlekiem.
Whole wheat muffin with strawberries and fresh basil, coffee with milk.

Muffina z truskawkami i świeżą bazylią /1 porcja:
-40 g mąki pszennej pełnoziarnistej
-20 g mąki pszennej 
-pół łyżeczki sody 
-łyżeczka cukru trzcinowego 
-jajko
-50ml mleka 
-3-4 duże truskawki
-kilka listków świeżej bazylii

Siekamy bazylię, a truskawki kroimy w drobną kostkę. Mąki przesiewamy. Dodajemy sodę i cukier. Mieszamy. Wbijmy jajko i dolewamy mleko. Dodajemy truskawki i bazylię. Mieszamy dokładnie i przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia kokilki. Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy przez ok. 25-30 min. Smacznego! :D

sobota, 8 lutego 2014

263. Zawijany

Przepraszam, ale nie mogłam mu się oprzeć! Obiecuję, że jak tylko moje zdrowie wróci do normy śniadania będą "bardziej normalne". No ale od czasu do czasu można sobie pozwolić. Zwłaszcza, że tak bardzo lubię drożdże.


Dwa kawałki pszennego cynamonowego placka drożdżowego, kawa z mlekiem.
Two pieces of wheat cinnamon cake yeast, coffee with milk.

Cynamonowy placek drożdżowy:
-ok.500g mąki pszennej
-80g drobnego cukru do wypieków
-szczypta soli
-270 ml mleka
-80g masła/margaryny
-30g świeżych drożdży

-2 łyżki masła
-4 łyżki cukru
-3/4 łyżeczki cynamonu

Mąkę przesiewamy. Dodajemy cukier i szczyptę soli. Mleko podgrzewamy wraz z masłem. Do ciepłego (nie gorącego!) mleka wkruszamy drożdże i dodajemy mąkę wymieszaną z cukrem i solą. Ciasto wyrabiamy energicznie (ok. 10-15min). Odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 1,5h. Po tym czasie ciasto ponownie wyrabiamy, tym razem krócej. Dzielimy je na 3 równe części i cienko rozwałkowujemy na kształt koła (o średnicy ok.28cm). Rozpuszczamy 2 łyżki masła, a 4 łyżki cukru mieszamy z cynamonem. Jeden z rozwałkowanych placków kładziemy na papierze do pieczenia, smarujemy odrobiną masła i posypujemy cukrem cynamonowym. nakładamy drugi placek i postępujemy tak samo. Nakładamy trzeci placek i przystępujemy o nacinania ciasta. Nacinamy je ok 3 cm od środka dzieląc symetrycznie najpierw na 2 części, je na 2 kolejne. Każdą z uzyskanych 4 części nacinamy dzieląc je na połowy, a te znów na połowy. W ten sposób uzyskaliśmy 16 części złączonych środkami. Łapiemy dwie sąsiednie części i wywijamy je 2 razy do środka. Dostępujemy tak samo z kolejnymi 7 parami. Ciasto dobrze jest przełożyć do tortownicy, lub dużej patelni z odczepianą rączką. Pieczemy przez ok. 40-45 min w 180 stopniach. Można podawać bez niczego, ale świetnie komponuje się z powiłam śliwkowymi. No i obowiązkowo z kawusią. Smacznego! :)

P.s  Zdjęcie może ułatwi anonimom odczytanie przepisu :)


niedziela, 5 stycznia 2014

228. Należała mi się!

Chałka była moim wyzwaniem. Niby to tylko ciasto drożdżowe, ale tyle związanych z nim oczekiwań, tyle wspomnień ze wczesnego dzieciństwa (po śmiesznie mi to brzmi jak ja jeszcze małoletnia wypowiadam się o dzieciństwie :P). Chyba każdy zna jej smak. Miękka, maślana z chrupiącą skórką. Jest moją nagrodą za UKOŃCZENIE INSANITY. Jeżeli ktoś kiedyś próbował tego programu treningowego wie, dlaczego zasłużyłam na tę chałkę. Jest wyzwaniem, które podjęłam i nie żałuję. Na pewno do Shaun-a T jeszcze wrócę :D. Ale wracając do chałki, pomyślałam czy by jej trochę nie ozdrowić. Upiekłam dwie. Sporo ryzykowałam. A może nie wyjdzie, a może nikomu nie zasmakuje (ja zjem chyba wszytko, ale co z reszta rodzinki). Mile się zaskoczyłam. Posmakowała zarówno mamie jaki i bratu. Jednej już prawie nie ma! To dla mnie największy motywator do pieczenia.



(Jeszcze ciepła) pełnoziarnista chałka z żytnią cynamonową kruszonką podane z masłem i miodem malinowym/ masłem i konfiturą rabarbarową, zimne mleko.
(Still warm), whole grain challah with rye cinnamon crumble served with butter and raspberry honey / butter and rhubarb jam, cold milk.


Pełnoziarnista chałka z żytnią cynamonową kruszonką /2szt./:
(inspiracja)
-30 g świeżych drożdży
-400 ml ciepłej wody
-90 g cukru
-1 łyżka soli
-600g mąki pełnoziarnistej
-250g+150g mąki pszennej
-3 jajka, lekko roztrzepane
-100 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego
Do posmarowania: 1 jajko + 1 łyżeczka wody
Na kruszonkę: 40g masła (rozpuszczonego), 50g mąki żytniej, 3 łyżki cukru pudru, pół łyżeczki cynamonu.

Drożdże umieszczamy w misce, zalewamy ciepłą wodą i mieszamy. Kiedy się rozpuszczą, dodać przesianą mąkę pełnoziarnistą i 250 g mąki pszennej, cukier, sól. Cały czas mieszając dodajemy następnie jajka i masło. Dobrze wyrabiamy ciasto i powoli dodajemy kolejne 150 g mąki pszennej- czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej. Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest- ciasto powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite. Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski, wyjmujemy je na blat i wyrabiamy kolejne 5-10 minut. Formujemy kulę, lekko smarujemy ją olejem i wkładamy do miski na 2 godziny. W tym czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść. Po wyrośnięciu zagniatamy jeszcze raz. Wkładamy do miski, zakrywamy folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki. Rano ciasto dzielimy na 2 części. Każdą część dzielimy na 4 części. Z części formujemy wałki i pleciemy z nich chałki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut. Kiedy wyrosną, smarujemy jajkiem wymieszanym z wodą. Przygotowujemy kruszonkę łącząc wszystkie składniki i ostawiamy na chwilę do lodówki. Posypujemy nią wyrośnięta chałę. Piekarnik nagrzewamy do 180 st C. Wstawiamy chałki i pieczemy ok. 30-40 minut Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego!  



czwartek, 26 grudnia 2013

218. Świąteczny Michael

Święta przebiegają raczej spokojnie. Parę spięć, ale to chyba nieodłączny element  świąt. Wszyscy chcą dobrze, za dobrze. Ciocia zrobiła najlepszy na świecie miodownik. Na górze orzechy laskowe i polewa karmelowa. Nieeebo! Po wigilijnej wieczerzy, podczas której nie jadamy ciasta, to właśnie one zawładnęły naszym stołem. Do tego kawa z mlekiem i nic więcej mi nie trzeba. Braciszek prosił o goferki, a przecież nie mogłam odbiec od świątecznego klimatu ;D


Pszenne gofry korzenne wg Michaela Rouxa podane z jogurtem, mandarynką i 
pierniczkami, herbata brzoskwiniowa. 
Wheat spicy waffles by Michael Roux served with yogurt, mandarin and ginger stars, peach tea.



Gofry korzenne wg Michaela Rouxa
-160 g mąki pszennej
-15 g drobnego cukru
-szczypta soli
-50 g stopionego masła
-2 jajka, żółtka i białka oddzielnie
-270 ml mleka
-łyżeczka przyprawy korzennej

Mąkę, przyprawę korzenną, cukier, sól, stopione masło, żółtka i 1/3 mleka mieszamy i roztrzepujemy lekko na gładką masę, dolewając stopniowo resztę mleka. Odstawiamy na 5-10 minut.
W tym czasie rozgrzewamy gofrownicę i ubijamy białka z odrobiną soli na gęstą pianę. Za pomocą trzepaczki delikatnie mieszamy pianę z ciastem. Pieczemy  gofry około 3 - 4 minut. Smacznego!


niedziela, 24 listopada 2013

187. Wyjątkowe śniadanie. Dietetyczny krem pomarańczowy!

Wyjątkowe, bo pierwszy raz od bardzo dawna zjedzone z mamą i bratem. Wspólnie. Śniadanie niespodzinka, mama była zachwycona.
Dietetyczny orange crud? Można! Moja kochana rodzicielka oznajmiła, ze chciałaby zgubić parę kilo. Miałam z głowie to śniadanie i nagle taka informacja. Przecież ten krem zawiera mnóstwo masła... Poszukałam, poszperałam i dowiedziałam się, że można go zrobić bez niego. Wyszło? Wyszło przepyszne! A w połączeniu z goframi ze zmielonymi goździkami przywołały nam świąteczne śniadanie. Ja chcę święta!


Pszenno żytnie gofry drożdżowe ze zmielonymi goździkami podane z serkiem wiejskim, 
orange crud bez masła i pomarańczami.
Wheat and rye yeast waffles with the ground cloves served with cottage cheese, 
orange crud without butter and oranges.





Orange crud bez masła:
-jedna duża pomarańcza
-jajko
-żółtko
-łyżeczka skrobi ziemniaczanej 
-łyżeczka oliwy

Pomarańcze ocieramy ze skórki i wyciskami sok. Wsypujemy skrobię i dokładnie mieszamy, aby nie było grudek. Dodajemy jajko i żółtko. Wszystko doładnie mieszamy i zagotowujemy. Gdy krem zgęstnieje, dodajemy oliwe i ściągamy z ognia. Studzimy i przechowujemy w lodówce. 



niedziela, 17 listopada 2013

180. Poranek z Michelem + tag

Najlepsze grzeszne śniadanie. Bardzo maślane, no po prostu cudowne!


Pszenne gofry wg. Michela Rouxa podane z bananem i cukrem pudrem
Michel Roux's wheat waffles served with banana and powdered sugar


Pszenne gofry wg. Michela Rouxa /1 duża porcja/
(inspiracja)
-80g mąki pszennej
-jajko (żółtko + białko)
-łyżeczka cukru trzcinowego
-20g masła
-około pół szklanki mleka
-szczypta soli

Masło roztapiamy. Mieszamy je z mąką cukrem, solą, żółtkiem i mlekiem. Odstawiamy na 10min. Ubijamy białko i dodajemy do masy. Pieczemy w rozgrzanej i natłuszczonej gofrownicy ok.7min. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego :D





Zostałam nominowana przez Pam i Julię, bardzo dziękuje :*
1. Z kim najbardziej lubisz spędzać czas?
Z moją przyjaciółką, Madzią. Nie oceniona osóbka♥
2. W czyim towarzystwie posiłki smakują najlepiej?
Zazwyczaj jadam sama, ale uwielbiam gotować dla mamy i cieszę się tymi chwilami, gdy możemy razem zjeść.
3. Bieganie czy taniec?
Teraz bieganie, kiedyś taniec. Chodziłam na zajęcia, kochałam treningi. Jednak przez kontuzję musiałam przerwać. Teraz to już nie to samo. Mimo, że na każdej imprezie "króluje" na parkiecie, to bieganie działa na mnie tak jak dawniej taniec. Ludzie się zmieniają :)
4. Wolisz "leżeć plackiem" na słońcu, czy pod kocykiem z kubkiem kakao?
Jak na plaży to tylko aktywnie! A leżeć wolę pod kocykiem z kakao. To zdecydowanie moje klimaty. A do tego dobra książka i jestem w niebie! 
5.Wyobrażasz sobie swoją przyszłość w Polsce czy za granicą?
Tego jeszcze nie wiem. Kocham Polskę i nie wstydzę się tego. Uważam, że jeżeli chce się odnieść sukces, można to zrobić gdziekolwiek. Liczy się to co człowiek ma w głowie.
6. Jakie jest najpiękniejsze miejsce na świecie (nie ważne, czy odwiedzone przez ciebie)?
Włochy! Byłam i na pewno wrócę. Prze-pię-knie!
7. Masz "rękę do kwiatów" czy raczej zabijasz nawet kaktusy?
Jak byłam mała, u babci na działce, miałam swój skalniaczek. Całkiem nieźle mi szło :)
8. Masz ulubiony program TV? Jaki?
Nigellissima i Pyszne 25, szczerze polecam ;)
9. Jeśli miałabyś możliwość zjedzenia swojego ostatniego posiłku w życiu, co by to było?
Ojej, nie mam pojęcia. Uwielbiam tyle rzeczy, ale chyba białą czekoladę wzięłabym do nieba :)
10. Jesteś osobą towarzyską, czy raczej wybierasz samotność?
Towarzyską, nienawidzę samotności. 
11. Jakie masz plany na najbliższy weekend?
Odpocząć!

1.Czy masz tatuaż/e?
Nie, ale w zrobię sobie (mam nadzieję, że znajdę w sobie trochę odwagi) taki mały na nadgarstku.
2.Czy jesteś od czegoś uzależniony?
Od sportowych endorfin, pieczenia i... zakupów ;)
3.Kto mógłby wpłynąć na Twoje zdanie?
Nikt. Jestem bardzo uparta i asertywna. Bardzo ciężko jest komukolwiek mnie do czegoś przekonać.
4.Boisz się ciemności?
Tylko gdy nikogo nie ma w pobliżu, w chwilach gdy zostaję sama w domu.
5.Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?
Bez uśmiechu.
6.Na jakim filmie byłaś ostatnio w kinie?
Rzadko chodzę do kina, po prostu nie lubię. Ale jeśli dobrze pamiętam, to ostatnio byłam na Paranormal Activity 4.
7.Ulubiony obraz / fotografia?
Obecnie? Zdjęcie wykonane przez moją koleżankę podczas wycieczki do Włoch. Na zdjęciu Wenecja.


8.Woda gazowana, czy nie?
Wciągu dnia wolę gazowaną.
9.Gdzie chciałabyś zamieszkać na stałe?
Jeśli w Polsce to Kraków/Wrocław, jeśli za granicą to Florencja.
10.Czy lubisz otaczać się ludźmi?
Lubię.
11.Wolałabyś pomóc człowiekowi, czy zwierzęciu?  
Trudne pytanie. Może to dziwne, ale wybrałabym zwierzaka.