Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do chleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do chleba. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2013

97. Kokosowy etos i daktylowa odsiecz. KarmeLOVE.

Taki weekendowy chillout mi służy. Zdecydowanie. Pierwszy raz od dłuższego czasu wyspałam się, poczytałam dużą część książki, którą "męczyłam" już zbyt długo, powylegiwałam się na huśtawce ogrodowej zrobionej od początku do końca przez mojego dziadka. Swoją drogą ma talent, jest nie tylko duża i solidna, ale też bardzo estetycznie wykonana. Już wiem w kogo się wdałam :P
Z samego rana po babcinym mieszkaniu rozszedł się intensywny karmelowy zapach. Siedzę sobie spokojnie przy gofrownicy i czekam na pierwszą partię gofrów, a tu do kuchni wpada brat i odrobinę zwiedzony widokiem mówi: "A myślałem, że robisz popcorn karmelowy!". Rano, serio? :P
Gofry zjedzone z mamą, trochę na zgodę. Upiekłam też dla brata i babci, ale im zrobiłam drożdżowe. Mama spróbowała takich i takich i uznała, że te moje lepsze! Nie sądziłam, że przekona się do mąki pełnoziarnistej, ale bardzo miło mnie zaskoczyła. A same gofry wyszły bardzo słodkie, mimo braku dodatku cukru, cudownie pachnące, chrupiące i zdrowe. Przepis podany w większej ilości, bo były dla 2 osób, ale składniki spokojnie można podzielić :)

I nie spaliły się, są takie od daktyli! :D


~Daktylowo-kokosowe gofry pełnoziarniste z kokosową pastą z mascarpone i daktylami~


Daktylowo-kokosowe gofry (ok.8gofrów):
"Zaczyn"
-garść suszonych daktyli
-3/4 szklanki mleka
-2 łyżki mleka w proszku
Daktyle dodajemy do mleka i gotujemy. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy tak przez 5-10 min (do zmięknięcia daktyli), co jakiś czas mieszając żeby się nie przypaliło. Jeszcze ciepłe miksujemy na gładką masę. Odstawiamy do przestygnięcia, po czym dodajemy mleko w proszku i energicznie mieszamy.

-szklanka mąki pełnoziarnistej
-3 łyżki mąki z brązowego ryżu
-2 jajka
-2 łyżki wiórków kokosowych
-łyżeczka sody
-pół szklanki granoli (u mnie orzechowa)
-3/4 szklanki napoju kokosowego
Do "zaczynu dodajemy pozostałe składniki i mieszamy energicznie łyżką tak aby uniknąć grudek. Pieczemy, do uzyskania ładnego złoto-brązowego koloru.

Kokosowa pasta (2 porcje)
-20g wiórków kokosowych
-2 kopiaste łyżki mascarpone
-łyżka masła
-2-3 kruche herbatniki
-3 łyżki mleka
Masło wyciągamy z lodówki by zmiękło. Herbatniki kruszymy i zalewamy mlekiem. Odstawimy na chwilę. Mieszamy wszystkie składniki. Można zblenderować na gładką masę, ja jednak bardzo lubię chrupiącego kokosa.

wtorek, 23 lipca 2013

71. Jednoosobowa przyjemność i krem speculoos.

W tesco dorwałam małą sylikonową foremkę, którą koniecznie musiałam jak najszybciej wypróbować. Swoją drogą, jeśli macie dostęp do tego sklepu jest tam mnóstwo świetnych foremek, więc serdecznie polecam.
Dziś drugi cukiniowych przepis. Wydawać by się mogło, że to takie zwyczajne warzywo, ale tak nie jest. Połączenie go z jagodami dało pyszne ciasto. Jest ciężkie, wilgotne, a z kremem na wierzchu smakuje rewelacyjnie. Jest obłędne ;D


~jednoporcjowe ciasto jagodowo-cukiniowe kremem speculoos i porzeczkami~~




Jagodowe ciasto cukiniowe:
-pół szklanki mąki pełnoziarnistej
-75g jogurtu greckiego
-150g cukinii
-jajko
-łyżeczka sody
-łyżka stevii
-szczypta soli
-aromat śmietankowy
-garść jagód

Mąkę przesiewamy z sodą. W misce mieszamy jajko, jogurt, aromat. Dodajemy mieszankę do suchych składników i dokładnie mieszamy. Dodajemy startą i odsączoną z nadmiaru wody cukinię i obsypane mąką jagody i dokładnie mieszamy. Przekładamy masę do foremki i pieczemy ok. 35min w 200 stopniach. Po wyciągnięciu możemy posmarować górę kremem speculoos.





Krem speculoos:
-150 g ciasteczek korennych
-90 g czekolady (użyłam 20 g białej i 70 g gorzkiej)
-50 g miodu
-lekko ponad 1/2 mleka
-3 łyżki oleju

Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni C. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10 minut. Po tym czasie ciasteczka miksujemy na proszek.  W garnuszku podgrzewamy mleko z miodem Do miski wsypujemy zmiksowane ciasteczka z czekoladą, zalewamy to wszystko gorącą mieszanką i dokładnie mieszamy. Na koniec wlewamy olej i mieszamy jeszcze raz. Jeszcze ciepłą mieszankę wsadzamy do słoiczka (ok.400ml). Po ostygnięciu przechowujemy w lodówce.


czwartek, 4 lipca 2013

52. Poranne 5 o'clock. Smarowidło a'la bounty.

Crumpets to lekkie, o porowatej strukturze placuszki drożdżowe. Opiekane na widelcu nad ogniem od zawsze były uciechą w porze picia herbaty, ale równie mile widziane są podczas śniadania i można je opiekać na grillu lub w tosterze. Wiele osób nie widzi różnicy pomiędzy nimi a english muffins. Oba są smażone, drożdżowe, wielkości dużych herbatników. Crumpetsy zawsze jednak powinny zawierać w składzie mleko i sodę. Smażymy je tylko z jednej strony.W mojej wersji rano poświęcicie ok. 30min i macie gotowe cieplutkie i świeże bułeczki, cudownie pachnące drożdżami. U mnie koniecznie do powtórzenia!
Pomyśleć, że kiedyś nienawidziłam bounty... Smak mi się zmienił, bo krem wyszedł rewelacyjny! Idealny do kanapek czy naleśników. 




~Crumpets z kremem bounty/masłem orzechowym~

Crumpets (7 bułeczek o średnicy ok.5 cm)
-1/2 opakowania suchych drożdży
-1/8 szklanki gorącej wody
-1/4 szklanki mleka
-1 łyżeczka cukru + łyżeczka stevii
-1/2 łyżeczki sody
-szczypta soli
-1 jajko
-łyżeczka stopionego masła
-1/2 szklanki mąki (u mnie pół na pół tortowa z żytnią)

Wszystkie składniki miksujemy, przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40 minut. Po tym czasie lekko mieszamy, zawijamy miskę folią spożywczą i wstawiamy na całą noc do lodówki. Rano cienko smarujemy patelnię olejem. Przygotowujemy 7 metalowych obręczy (ja użyłam wyciętych z dwóch stron puszki po kukurydzy i natłuszczone wstawiamy na patelnie. Rozgrzewamy patelnię i każdą obręcz uzupełniamy ciastem. Przykrywamy i smażymy na małym ogniu przez ok. 12min. Smacznego ;)

Krem Bonty:
-100g wiórek kokosowych
-50ml śmietany kremówki 
-łyżka stevii
-100g gorzkiej czekolady
-60ml kremówki 
-łyżeczka masła  

Wiórki blenderujemy z 50ml kremówki i stevią. Do garnuszka wrzucamy czekoladę, śmietankę i masło. Podgrzewamy mieszając, aż się rozpuści. Natychmiast ściągamy z ognia. Masy przekładamy. 

wtorek, 25 czerwca 2013

43. Najlepsze w życiu tosty i bananowe smarowidło♥

Pogoda się popsuła... U Was też? Nie lubię takich wahań, źle to na mnie działa.
Fajnie jest tak w tygodniu zaczynać na późniejszą godzinę, można poleniuchować, pokombinować i pomyśleć. Z tego całego myślenia wyszły mi najlepsze tosty francuskie jakie kiedykolwiek jadłam. Zawsze wychodziły mi takie gąbczaste, te są chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku. Ale zajrzałam do lodówki i zauważałam, że skończyła się Philadelphia Miki (moje ulubione kupne smarowidło), a truskawkowe masełko też już dawno zostało zjedzone... Chwila, chwila! Banany, czekolada? Bananella! Świetny sposób na wykorzystanie dojrzałych (przejrzałych) bananów, ale uwaga, krem uzależnia :D



~zrolowane tosty francuskie z domową bananellą, czereśnie i brzoskwinia~





 Przepis: (4 tosty) 
-4 kromki chleba tostowego (ja użyłam słodowego)
-jajko 
-3 łyżki mleka 
-parę kropel aromatu śmietankowego 
-płaska łyżka masła (10g)

Odcinamy od chleba skórki. Cienko rozwałkowujemy. Smarujemy wybranym nadzieniem i mocno zawijamy (można związać cienką niteczką).
Na płaskim talerzu mieszamy rozbełtane jajko z mlekiem i aromatem. W mieszance jajecznej obtaczamy każdy tost, tak aby wchłonęły całą masę.
Smażymy na masełku z każdej strony do ładnego złotego koloru.





Przepis (słoiczek 250ml powinien być ok)
-2 bardzo dojrzałe banany (takie z czarnymi kropeczkami ;P) 
-50g dobrej gorzkiej czekolady (ja dałam 80%)
-łyżka soku z cytryny
-pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej 
-łyżeczka stevii (opcjonalnie, dla mnie odrobinę za słodkie, następnym razem nie dam)

Kroimy banana na plasterki, następnie jeszcze na pół. Wkładamy do rondelka, dodajemy sok z cytryny, gałkę muszkatołową i stevię i dusimy na małym gazie pod przykryciem przez ok.6 min. W tym czasie kroimy czekoladę na drobne kawałeczki. Zaciągamy banany z gazu, dodajemy czekoladę i mieszamy do rozpuszczenia. Blenderujemy na gładką masę. Zostawiamy do przestygnięcia, a następnie wstawiamy do lodówki.
Można przechowywać do 3 tygodni. 


30 czerwca zostanie zlikwidowany Google Reader, a co za tym idzie możliwość obserwowania blogów. Dlatego zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin.

Follow on Bloglovin
Wystarczy założyć tam konto, a wszystkie obserwowane przez nas blogi zostaną automatycznie przeniesione tam.

niedziela, 16 czerwca 2013

34. Mini bułeczki i słodkie masełko, czyli ciąg dalszy truskawkowego szaleństwa

Wczorajszy dzień zaliczam do jak najbardziej udanych. Najpierw praca, a potem wypad z przyjaciółką. Pojechałyśmy zbierać czereśnie na jej działkę. Zebrałam 4,5kg, a zrywając zjadłam chyba drugie tyle! Mimo, że wciąż trwa u mnie szaleństwo truskawkowe, na chwile, będą one musiały ustąpić miejsca na podium. Są tak słodkie, że nie mogę się od nich odkleić. Zupełnie inne niż te ze sklepu!
Śniadanie z przypadku, bo po prostu mi się chciało. Uwielbiam zapach świeżo wyjętego z piekarnika pieczywa. Lubię wstać nawet 2 godziny wcześniej, tylko po to, żeby cieszyć się domowymi bułeczkami.
Ostatnio zaczęłam lubić kromeczkę chleba z masłem i solą. Tak zwyczajnie. Ale chciałam to sobie jakoś urozmaicić i tak powstało moje masełko.

~Domowe mini bułeczki ziarniste z domowym masłem truskawkowym pucharek czereśni~ 


Przepis
Masełko:
-kostka dobrej jakości masła w temperaturze pokojowej
-200g truskawek 
-2 łyżki miodu (u mnie gryczany ten)
-3 łyżki soku z cytryny 

Blenderujemy truskawki. Wstawiamy je na mały gaz i gotujemy przez 3-4 min ciągle mieszając. Studzimy do temperatury pokojowej. Blenderujemy razem z masłem na gładka i jednolitą masę. Odstawiamy do lodówki na całą noc. Przechowywać w lodówce do tygodnia. 

Pieczywko (8 mini bułecze)
-125g mąki pszennej chlebowej
-125g mąki pełnoziarnistej
-łyżka siemia lnianego 
-łyżka ziaren słonecznika
-25g masła
-szczypta cukru
-1 łyżeczka soli
-1,5 łyżeczki suchych drożdży
-150 ml mleka


Mąkę pszenną oraz mąkę pełnoziarnistą, sól, cukier i drożdże mieszamy w misce. Masło rozpuszczamy w mleku, dodajemy do suchych składników i wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Gdy ciasto wyrośnie chwilkę zagniatamy i dzielimy na 8 równych części, z których formujemy bułeczki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Przed włożeniem do piekarnika można w bułeczkach zrobić poprzeczną kreseczkę przygniatając tępym narzędziem ciasto aż do blaszki (nie przecinając). Pieczemy w temperaturze 220 st. C przez 15-20 minut. Można w połowie pieczenia przykryć bułeczki folią, aby się zbytnio nie przyrumieniły. Smacznego!

30 czerwca zostanie zlikwidowany Google Reader, a co za tym idzie możliwość obserwowania blogów. Dlatego zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin.

Follow on Bloglovin
Wystarczy założyć tam konto, a wszystkie obserwowane przez nas blogi zostaną automatycznie przeniesione tam.