Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 kwietnia 2014

311. Od dołu do góry!

Odczuliście przestawianie zegarków? Jak dopiero wczoraj. Myślałam, że nie dotrwam do wieczora...
W trakcie pieczenia jagody urządziły sobie wędrówkę i tak całość była bardzo jagodowa. Genialności :D


Zapiekany ryż arborio z jagodami pod parmezanem posypane wiórkami kokosowymi.
Arborio rice baked with blueberries sprinkled with parmesan grated coconut.

Zapiekany ryż z jagodami:
-50g ryżu arborio (do risotto)
-szklanka wody
-szczypta soli
-jajko
-40 g jogurtu greckiego
-łyżeczka miodu lipowego
-jagody
-starty parmezan


Wieczorem gotujemy ryż w szklance wody uważając by się nie przypalił. Rano mieszamy do z jajkiem, jogurtem i miodem. Na dno kokilki układamy jagody, na to nakładamy mieszankę ryżową i posypujemy parmezanem. Zapiekamy w 180' przez 35-40 min. Smacznego!  


piątek, 14 marca 2014

296. Fioletowe zęby.

Piątek! W końcu! Dziś po południu wspólne gotowanie, pizza, filmy. Tym razem nie ja potrzebuję wsparcia, a moje wsparcie jest potrzebne mojej przyjaciółce. Jesteśmy jak siostry, więc i ja cierpię...
Jestem dziewczyną, która uwielbia wszelkiego rodzaju kluchy, najlepiej babcine. Te na słodko królują w okresie letnim, gdy to można zjeść knedelki z truskawkami prosto z krzaczka. Ale czasami można przecież trochę oszukać :)


Twarogowe kluski kokosowe z kaszą manną nadziane migdałami podane z ricottą i jagodami, kawa. 
Cottage cheese coconut dumplings with semolina with almonds served with ricotta and blueberries, coffee.


czwartek, 6 marca 2014

289. Gdy zapragniesz lata.

Jestem wypompowana. Poziom matury zaskoczył nas wszystkich. Słabo, słabo moi państwo!
Nie wiem o co chodzi, ale ostatnio mam trudności żeby znaleźć banany w sklepie. Idę do jednego, drugiego, a tu nic. W takich przypadkach sięgam po owoce w słoiczkach. To tak jakby zamknąć część lata w małym opakowaniu i otworzyć gdy tęsknota narasta.
Przy pieczeniu gryzłam paznokcie, czy jagody nie wylądują na dnie. Gdy go wyciągnęłam przepełniła mnie duma :D


Jednoporcjowy waniliowy serniczek budyniowy z jagodami, kawa z mlekiem. 
Single serving vanilla pudding cheese cake with blueberries, coffee with milk.


niedziela, 4 sierpnia 2013

83. Poranne gofrowanie + EMA

Pomysł dorzucenia ricotty do gofrów był raczej wymuszony, bo niedługo wylądowałaby w koszu. Mówią, że z przypadku wychodzą najlepsze połączenia. Gofry wyszły delikatne, pięknie rosły w gofrownicy, a do tego były wspaniałe w smaku. Polecam Wam połączenia masła orzechowego z granatem*. Mmmm... ;D
*choć masełko chyba pasuje do wszystkiego


~pełnoziarniste gofry z ricotty podane z  masłem orzechowym, granatem i jagodami~





Składniki
-70g mąki
-125g ricotty
-jajko
-1/3 łyżeczki sody
-ok. 1/4 szklanki mleka
-łyżeczka miodu (u mnie ten)


Mieszamy wszystkie składniki z wyjątkiem mleka. Mleko dolewamy na koniec, do odpowiedniej konsystencji (ciasto ma być gęste). Pieczemy w lekko natłuszczonej rozgrzanej gofrownicy. Smacznego! ;D

Poszłam wczoraj na Eska Music Awards. Dostałam się bardzo blisko sceny i nagle zaczęło lać. Ale to nie był letni deszczyk. To były krople, które mocno uderzały w zebranych na placu ludzi, a tych było bardzo dużo. Nagle nastąpił wielki powrót. Idąc widzieliśmy szczęściarzy, którzy spóźnili się na sam koncert, ale ominęli ulewę. Wróciłam do domu, byłam wściekła, ale nie opuścił mnie humor. Szybko się przebrałam, chwyciłam parasol (na wszelki wypadek) i ruszyłam z powrotem. Gdy wróciłam i zobaczyłam ile już jest tam ludzi miałam ochotę się odwrócić, ale jakoś tak wyszło, że złapałam dziewczyny, które były z organizacji i szłam za nimi. Szłam szłam i doszłam prawie pod samą scenę. No prawie, do jakieś dziesięć metrów od niej, ale od Julii widziałam wszystkich dokładnie. Jeżeli chodzi o atmosferę, to na początku było trochę drętwo, ale po duecie Kase and Werthov i piosence One Life nagle wszyscy przypomnieli sobie po co tam poszli. Żeby dobrze się bawić! Nie żałuję, że tam wróciłam, to zupełnie inne emocje niż przed telewizorem. Tą muzykę czułam w sobie. Żałuję jedynie, że nie wzięłam za drugim razem aparatu, bo bateria w telefonie nie wytrzymała...
Przepraszam Was za moją twarz, ale w tym tłumie ciężko było zrobić jakiekolwiek zdjęcie :P




sobota, 3 sierpnia 2013

82."Jajecznica" w miseczce

Moje miasto ożyło. W końcu...! The Tall Ships Races robi swoje. Już od godziny 6.30 szwenda się po ulicach dużo więcej ludzi niż normalnie. Wysoka temperatura, mimo tak wczesnej pory ich nie zraża. Mnie w sumie też, bo biegło mi się dziś świetnie. Ah.. teraz tylko się ogarnąć, iść na zakupy (wypłata przyszła hihi ;)) no i zbierać się na Eska Music Awards. Ten wieczór należy do nas! ;D
Żałuję, że zabrałam się do tego śniadania dopiero teraz. Rewelacja! Kto jeszcze nie próbował, niech dłużej nie zwleka. A dlaczego na prażonym słoneczniku? Uwielbiam go, tak po prostu. Kiedy byłam mała (w każdym razie mniejsza, bo nie uważam się za staruszkę by opowiadać historie swojego dzieciństwa) mama wieczorami prażyła mi słonecznik, posypywała lekko solą i podawała mi jako przekąskę. Uzależniające :)


~Krówkowe scramble owsiane na prażonym słoneczniku, z serkiem wiejskim, jagodami i brzoskwinią~



Krówkowe owsiane scramble na prażonym słoneczniku:
-65g płatków zbożowych (u mnie owsiane i orkiszowe)
-białko 
-łyżka oleju rzepakowego 
-szczypta soli 

+2 łyżki słonecznika 
+2 łyżki masy krówkowej 

Wieczorem płątki zalewamy wodą (nie za dużo, żeby smażąc nie strzelał nam olej). Rano ubijamy białko ze szczyptą soli na sztywną pianę. Płatki mieszamy z masą krówkową. Dodajemy białko do płatków i delikatnie mieszamy. Na rozgrzaną patelnie wrzucamy słonecznik i prażymy do momentu lekkiego zbrązowienia. Dodajemy olej i chwilę rozgrzewamy. Nakładamy masę owsianą i równomiernie rozprowadzamy na patelni. Po zarumienieniu dzielimy na kawałki i jeszcze chwilkę trzymamy na patelni. 
Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego :D


czwartek, 1 sierpnia 2013

80. Jagodowe szaleństwo i fioletowe palce...

Wczoraj przyjechał mój brat po objazdowej wycieczce po Europie i przywiózł 2kg żelków haribo, gumę hubbe bubbe i właśnie tę nutellę. Kocham go! ;)
Już chyba nigdy nie kupię gotowej jagodzianki! Przygotowanie domowych zajmuje trochę czasu, ale efekt jest niesamowity. Te kupne często zawierają nikłą ilość nadzienia, a po zdjęciach widać, że ja go nie szczędziłam. Dałam nawet troszeczkę za dużo, ale i tak wyszły rewelacyjne ;D


~dwie domowe jagodzianki* posypane z cukrem pudrem, jagody i nutella&go~

*jedna nie załapała się na zdjęcie... tak pięknie pachniały, że nie mogłam się oprzeć :P


Jagodzianki:
(źródło przepisu)
-300-320 gramów mąki (mnie pół na pół tortowa z pełnoziarnistą)
-1 łyżeczka suchych drożdży
-1 łyżeczka esencji waniliowej
-pół szklanki pełnego mleka
-1 duże jajko
-45 gramów cukru
-40 gramów masła, rozpuszczonego
-borówki amerykańskie lub jagody

W ciepłym (ale nie gorącym!) mleku rozpuszczamy drożdże, łyżeczkę cukru i dwie łyżki mąki. Wszystko mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia na około 5 minut. Do zaczynu dodajemy resztę mąki (najpierw dodajemy 300 gramów, ale możesz dodać więcej mąki jeżeli ciasto będzie mocno luźne), resztę cukru, jajko, masło i wyrabiamy na gładkie ciasto. Gotowe będzie elastyczne i mięciutkie, nie powinno lepić się do rąk. Przykrywamy miskę, w której znajduje się ciasto czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około pół godziny lub do podwojenia objętości. Po tym czasie ponownie wyrabiamy. Odstawiamy na 45 minut, natępnie zagniatamy, wstawiamy do miski, zakrywamy folią sporzywczą i odstawiamy do lodówki na całą noc. Rano wyrośnięte ciasto dzielimy na kule (ja podzieliłam na 8). Każdą kulę rozpłaszczamy i na jej środku układamy owoce. Układamy bułeczki na blaszcze pokrytym papierem do pieczenia, a blaszkę stawiamy na nagrzewającym się (do 180* C) piekarniku. Ciasto smarujemy złótkiem jajka i pieczemy przez ok.18-20 minut. Smacznego! :D


środa, 31 lipca 2013

79. Jajcarski poranek

Trochę z przypadku. Miał być zwyczajny wyszedł pieczony ;)


~pieczony omlet biszkoptowy z jagodami~



Biszkoptowy omlet pieczony:
-3 jajka
-2 płaskie łyżki mąki
-łyżeczka stevii
-1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
-oliwa do smarowania
-szczypta soli

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C. Oddzielamy żółtka od białek, z białek i soli ubijamy sztywną pianę. W misce, przy pomocy robota kuchennego ubijamy żółtka ze stevią, dodajemy proszek do pieczenia i mąkę, nadal ubijając na gładką masę. Wyłączamy robota i przy pomoc smarujemy lekko tłuszczem, lekko oprószamy mąką i wylewamy ciasto. Podsmażamy ok. 3-4 minut, układamy dowolne owoce, a następnie wkładamy do piekarnika i pieczmy ok. 20-25 minut aż omlet pięknie wyrośnie i zrumieni się. 

wtorek, 30 lipca 2013

78. No po prostu rozpływają się w ustach!

Wczorajszy dzień zaliczony do udanych. Fajnie było iść ulicą wśród moknących ludzi. Wystarczy parę kropel, a na ulicach od razu robi się szaro i to nie ze względu na deszcz. Nagle wszyscy wyciągają z szafy jeansy, swetry bez wyrazu, a ich miny nie wyglądają na zadowolone. Ja na przekór. Krótkie spodenki, morelowo-pastelowa koszulkę bez rękawów, uśmiechnięta od ucha do ucha, pewny krok i hej przed siebie! Miałam wrażenie, że ludzie gapią się na mnie jak na kosmitę, ale mi było z tym dobrze. Cieszę się życiem i zamierzam tego nie zmieniać.

Zdecydowanie najdelikatniejsze knedle, jakie kiedykolwiek jadłam i zdecydowanie do powtórzenia. Mimo, że "odrobinę" się kleją, warto poświęcić im chwilę cierpliwości i zabrać się lepienie mniej lub bardziej kształtnych kuleczek. Na prawdę warto! ;D


~knedle z ricotty i kaszy manny z jagodami (również w środku) polane jogurtem naturalnym~





Knedle z ricotty i kaszy manny:
-200g ricotty 
-40g kaszy manny 
-20g mąki żytniej 
-szczypta soli 
-pół łyżeczki stevii
-jajko 

+dowolne owoce do nadzienia 

Ser ucieramy z jajkiem, dodajemy resztę składników i odstawiamy na noc do lodówki. Rano zwilżonymi rękami nabieramy odrobinę masy formujemy kulkę, spłaszczamy, nakładamy nadzienie i zaklejamy w razie potrzeby posypując mąką (tu trzeba zachować cierpiwość ;)) Wychodzi ok. 6 dużych knedli. Gotujemy w delikatnie osolonej wodzie do momentu wypłynięcia. Smacznego :D

wtorek, 23 lipca 2013

71. Jednoosobowa przyjemność i krem speculoos.

W tesco dorwałam małą sylikonową foremkę, którą koniecznie musiałam jak najszybciej wypróbować. Swoją drogą, jeśli macie dostęp do tego sklepu jest tam mnóstwo świetnych foremek, więc serdecznie polecam.
Dziś drugi cukiniowych przepis. Wydawać by się mogło, że to takie zwyczajne warzywo, ale tak nie jest. Połączenie go z jagodami dało pyszne ciasto. Jest ciężkie, wilgotne, a z kremem na wierzchu smakuje rewelacyjnie. Jest obłędne ;D


~jednoporcjowe ciasto jagodowo-cukiniowe kremem speculoos i porzeczkami~~




Jagodowe ciasto cukiniowe:
-pół szklanki mąki pełnoziarnistej
-75g jogurtu greckiego
-150g cukinii
-jajko
-łyżeczka sody
-łyżka stevii
-szczypta soli
-aromat śmietankowy
-garść jagód

Mąkę przesiewamy z sodą. W misce mieszamy jajko, jogurt, aromat. Dodajemy mieszankę do suchych składników i dokładnie mieszamy. Dodajemy startą i odsączoną z nadmiaru wody cukinię i obsypane mąką jagody i dokładnie mieszamy. Przekładamy masę do foremki i pieczemy ok. 35min w 200 stopniach. Po wyciągnięciu możemy posmarować górę kremem speculoos.





Krem speculoos:
-150 g ciasteczek korennych
-90 g czekolady (użyłam 20 g białej i 70 g gorzkiej)
-50 g miodu
-lekko ponad 1/2 mleka
-3 łyżki oleju

Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni C. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10 minut. Po tym czasie ciasteczka miksujemy na proszek.  W garnuszku podgrzewamy mleko z miodem Do miski wsypujemy zmiksowane ciasteczka z czekoladą, zalewamy to wszystko gorącą mieszanką i dokładnie mieszamy. Na koniec wlewamy olej i mieszamy jeszcze raz. Jeszcze ciepłą mieszankę wsadzamy do słoiczka (ok.400ml). Po ostygnięciu przechowujemy w lodówce.


poniedziałek, 8 lipca 2013

56. Bo czasami zdrowo jest być egoistą...

Egoizm może być zdrowy, szczególnie jeśli sięgniemy po warzywa strączkowe. Ciasto fasolowe chodziło za mną dość długi czas, ale obawiałam się go jak żadnego innego. Odstraszał mnie brak mąki i możliwy fasolowy posmak. Jak ja się myliłam! Ciasto jest idealnie wilgotne, fasola praktycznie niewyczuwalna. Tak bardzo zdrowe ciasto na pewno pojawi się u mnie jeszcze nie raz :D


~ciasto fasolowe z jagodami i jogurtem naturalnym~


Fasolowe ciasto:
-240g fasoli z puszki
-duże jajko 
-łyżka miodu
-łyżeczka sody 
-aromat waniliowy 
-2 łyżki kakao
-4 łyżki jogurtu 

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Foremkę smarujemy masłem. Wszystko blendreujemy razem i przelewamy masę do foremki. Pieczemy ok.40 min. Smacznego! :D


Weekend był cudowny. Wiele nowo poznanych osób, jedna konkretna (if you know what i mean ;)) ucieczka z plażowego namiotu, chodzenie po lesie po 23. Gofry, lody, herbatniki (aż nie do wiary). Mnóstwo śmiechu! Szkoda, że to już koniec...


piątek, 5 lipca 2013

53. Zawijańce

Ja już po porannym treningu. Ciężko było, nogi odmawiały posłuszeństwa, źle się oddychało. Po pierwszych 30 metrach myślałam, że stanę już dalej nie dobiegnę, ale chwila, ja nie dobiegnę? Zamknęłam oczy, przecież znam te trasę na pamięć. Poczułam spokój. Zaufałam sobie i swoim mięśniom. Lekko nie było ale przebiegłam to co przebiec miałam. Uczucie po treningu bezcenne! To jest właśnie magia biegania.
Fajnie jest zacząć dzień od leniwego smażenia naleśników. Dawno nie jadłam tych budyniowych, a bardzo je lubię, więc dziś rano otworzyłam budyń i zaprałam się za przygotowanie naleśników. Wyszły takie jak chciałam, delikatne i subtelne. Wypadałoby, żeby przepis pojawił się na blogu dla tych, którzy jeszcze takich nie próbowali. Zachęcam ;)


~budyniowe naleśniki toffi z twarożkiem, gorzką czekoladą i jagodami~




Budyniowe naleśniki:
-1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej (użyłam lubelli do chleba)
-czubata łyżka budyniu toffi
-1 jajko
-niecałe 3/4 szklanki mleka
-duża szczypta sody
-szczypta soli

Suche składniki mieszamy, wbijamy jajko, dodajemy mleko i wodę. Miksujemy przez około 2 minuty, masę wylewamy na rozgrzaną patelnię z odrobiną tłuszczu (ja daję dosłownie kropelkę i rozsmarowuję pędzelkiem). Smażymy kilka minut, uważając przy przewracaniu naleśników na drugą stronę - są dosyć delikatne.

środa, 3 lipca 2013

51. S'mores cheesecake. Tak puszystego jeszcze nie jadłam!

Wczoraj przed pracą zdążyłam iść jeszcze do centrum handlowego i zrobić małe zakupy. Kupiłam spódniczkę, na którą jeszcze jakiś czas temu nawet bym nie spojrzała. Zmieniłam się, mój gust też ;)
Z ciekawości weszłam jeszcze do sklepu 1001 drobiazgów i dorwałam foremkę do pieczenia. Urocza jest i bardzo mi pomaga w dzisiejszym śniadanku.
S'mores to popularny i najprostszy amerykański deser. Jest to niebiańska kanapka zrobiona z 2 herbatników Graham, kilku kostek czekolady i roztopionej nad ogniem pianki marshmallow. A co jak by z tego zrobić serniczek? Powiem tak, wylizałabym naczynko, ale ludzie patrzą :D


~śmietankowy serniczek S'mores z czekoladą ritter i jagodami~


Serniczek S'mores
-250g twarogu sernikowego 
-jajko (żółtko+białko)
-łyżeczka stevii
-5 dużych pianek*
-łyżka skrobi ziemniaczanej 
-aromat śmietankowy
-4 ciasteczka belvita (można użyć dowolnych kruchych ciastek)

*użyłam tych z tygodnia amerykańskiego w lidlu 

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Na dnie naczynka układamy pokruszone ciasteczka. Białka ubijamy. Żółtka ucieramy z twarogiem, aromatem i stevią. Pianki kroimy na drobne kawałeczki. Białka i pianki delikatnie łączymy z masą serową i nakładamy do naczynka. Pieczemy przez ok. 30min. 

 Zapraszam do obserwowania mojego bloga poprzez Bloglovin'! Rejestracja zajmuje chwilę, a to naprawdę świetne zastępstwo czytnika Google i najlepszy sposób na dalszą obserwację mojego bloga. 

Follow on Bloglovin