Wczoraj przyjechał mój brat po objazdowej wycieczce po Europie i przywiózł 2kg żelków haribo, gumę hubbe bubbe i właśnie tę nutellę. Kocham go! ;)
Już chyba nigdy nie kupię gotowej jagodzianki! Przygotowanie domowych zajmuje trochę czasu, ale efekt jest niesamowity. Te kupne często zawierają nikłą ilość nadzienia, a po zdjęciach widać, że ja go nie szczędziłam. Dałam nawet troszeczkę za dużo, ale i tak wyszły rewelacyjne ;D
~dwie domowe jagodzianki* posypane z cukrem pudrem, jagody i nutella&go~
*jedna nie załapała się na zdjęcie... tak pięknie pachniały, że nie mogłam się oprzeć :P
Jagodzianki:
(
źródło przepisu)
-300-320 gramów mąki (mnie pół na pół tortowa z pełnoziarnistą)
-1 łyżeczka suchych drożdży
-1 łyżeczka esencji waniliowej
-pół szklanki pełnego mleka
-1 duże jajko
-45 gramów cukru
-40 gramów masła, rozpuszczonego
-borówki amerykańskie lub jagody

W ciepłym (ale nie gorącym!) mleku rozpuszczamy drożdże,
łyżeczkę cukru i dwie łyżki mąki. Wszystko mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia na około 5 minut. Do zaczynu dodajemy resztę mąki (najpierw dodajemy 300 gramów, ale
możesz dodać więcej mąki jeżeli ciasto będzie mocno luźne),
resztę cukru, jajko, masło i wyrabiamy na gładkie
ciasto. Gotowe będzie elastyczne i mięciutkie, nie powinno lepić się do rąk. Przykrywamy miskę, w której znajduje się ciasto czystą
ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około
pół godziny lub do podwojenia objętości. Po tym czasie ponownie wyrabiamy. Odstawiamy na 45 minut, natępnie zagniatamy, wstawiamy do miski, zakrywamy folią sporzywczą i odstawiamy do lodówki na całą noc. Rano wyrośnięte ciasto dzielimy na kule (ja podzieliłam na 8). Każdą kulę rozpłaszczamy i na jej środku układamy owoce. Układamy bułeczki na blaszcze pokrytym papierem do pieczenia, a blaszkę stawiamy na nagrzewającym się (do 180* C) piekarniku. Ciasto smarujemy złótkiem jajka i pieczemy przez ok.18-20 minut. Smacznego! :D