Nareszcie sobota! Piękna pogoda, aż chce się żyć. Dziś mogłam dłużej pospać, było mi to potrzebne. Bardzo. Czuję się jak nowo narodzona. Wstałam, zaparzyłam mocną kawę, otworzyłam lodówkę i zabrałam się za pałaszowanie jednego z najlepszych śniadań... Mogłabym tak codziennie ;)
Cookie dough? Co to właściwie jest? Surowe ciasto na ciasteczka... Serio? TAK! W Stanach często stosowany jako dip na krakersy i inne tego typu przekąski. Słyszałam o nim już jakiś czas temu, ale kiedy pojawił się u Gosi stwierdziłam, że muszę się w końcu do niego zabrać... a ciecierzyca czekała! I się doczekała. Do tradycyjnego cookie dough używa się tonę masła, oleju i cukru. Ja jednak postawiłam na zdrowie. I wyszło. Wyszło lepsze niż się spodziewałam. Takie ciasteczka można jeść, może nie pohamowania, ale z czystym sumieniem. Samo zdrowie :D
~Owsiane cookie dough podane z posiekaną gorzką czekoladą i orzechami włoskimi (poza zdjęciem)~
Przepis (1 sycąca śniadaniowa porcja)
-10g mąki z brązowego ryżu (każda będzie dobra)
-coś do posłodzenia (do smaku)
-szczypta soli
-szczypta sody (klem jest ponoć bardziej cisteczkowy nie za bardzo rozumiem jak, ale ok :))
-70g suchej ciecierzycy (lub ok. 200g z puszki)
-4-5 łyżek mleka migdałowego (u mnie domowe)
-2 płaskie łyżki (20g) masła migdałowego (może być każde, ja dałam to bo właśnie zrobiłam domowe)
-1/4 łyżeczki olejku waniliowego lub migdałowego
-3 kostki gorzkiej czekolady
Wersja z suchą ciecierzycą:
Trzeba ją namoczyć. Co najmniej 12
godzin. Pomaga to wypłukać i zneutralizować niekorzystne dla nas substancje. Potem
odlewamy wodę, zalewamy wrzątkiem (sporo, wody powinno być
5-6 cm ponad ciecierzycą) i gotujemy przez pół godziny odkrytą
zbierając szumowiny (biała piana) - w nich są podobno związki, które wcale nie
są dla nas korzystne. Przykryć i gotować ok. 40 - 50 minut
na mniejszym ogniu. Postępujemy dalej jak w wersji z ciecierzycą z puszki.
Wersja z ciecierzycą z puszki:
Mieszamy dokładnie wszystkie suche składniki. W osobnej misce blenderujemy porządnie odsączoną ciecierzycę. Gdy nie ma już żadnych grudek dodajemy resztę mokrych składników i dalej blenderujemy. Masę łączymy z suchymi składnikami. Nakładamy do miseczki, przykrywamy folią spożywczą i wkładam do lodówki na całą noc. Przed podaniem, wyciągamy na 10-15 min. Dodajemy pokrojoną w kawałeczki
czekoladę i orzechy. Smacznego! :D
30 czerwca zostanie zlikwidowany Google Reader, a co za tym idzie możliwość obserwowania blogów. Dlatego zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin.

Wystarczy założyć tam konto, a wszystkie obserwowane przez nas blogi zostaną automatycznie przeniesione tam.