W
tym roku, pierwszy raz w życiu piekłam pierniczki. Za pieczenie
leżakującego już od ponad 5 tygodni piernika staropolskiego
zabieram się w ten piątek. Pierniki, pierniki, pierniki. I dziś na
śniadanie też piernik. Nietypowy, bo z kaszy manny. Gdy tylko
zobaczyłam, u Whiness,
że z kaszy można upiec ciasto, od razu trafiło to na moją listę "do zrobienia". Piernik wyszedł bardzo dobry,mocno korzenny, taki jak powinien być.
Piernik z kaszy manny przełożony powidłami śliwowymi, korzenna kawa z domowym pierniczkiem.
Gingerbread with semolina superior plum jam, spicy coffee with homemade gingerbread cookie.
-40g kaszy manny
-30g mąki pełnoziarnistej
-szczypta soli
-pół łyżeczki sody
-łyżeczka przyprawy do piernika (u mnie domowa)
-pół łyżeczki gorzkiego kakao
-jajko
-40ml mleka
-15g rozpuszczonego masła
Mieszamy ze sobą kaszę z mąką. Dodajemy sodę, sól, przyprawę i kakao. Wbijamy jajko i dolewamy mleko. Dokładnie mieszamy. Dodajemy masło i zmów mieszamy. Przelewamy do natłuszczonego naczynka i pieczemy przez 40 min w 180 stopniach. Po ostudzeniu można przełożyć powidłami. Smacznego!

