piątek, 30 sierpnia 2013

108. Zdetronizował Michela!

O ile przepyszne naleśniki Michela i nieziemsko delikatne naleśniki Julii Child robiłam po raz pierwszy tak te od Gordona Ramsaya pojawiają się u mnie w domu regularnie. Mój brat jest ich wielkim fanem, więc śniadanie zjedzone wraz z nim. Ja również je uwielbiam i choć wszystkie spróbowane naleśniki były świetne, te są zdecydowanie najlepsze! Bardzo maślane i rozpływające się w ustach.


~Pszenne naleśniki Gordona Ramsaya z kokosową ricottą* polane jogurtem naturalnym i 
syropem różanym, posypane wiórkami kokosowymi i podane z malinami~

*ricotta wymieszana z odrobiną mleczka kokosowego i wiórkami kokosowymi




Naleśniki Gordona Ramsaya (9 24cm naleśników):
-130g mąki pszennej (u mnie tortowa)
-300ml mleka
-2 jajka
-szczypta sody
-szczypta soli
-30g rozpuszczonego masła

Mąkę przesiewamy z sodą, dodajemy sól jajka i miksując stopniowo dolewamy mleko. Odstawiamy na 10min. Po tym czasie znów miksujemy dodając rozpuszczone masło. Smażymy na suchej rozgrzanej patelni z obu stron. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! ;D

14 komentarzy:

  1. Mogłabym zostać testerem naleśników. Zrobiliby mi kilka(naście) różnych, od różnych kucharzy, z różnych przepisów, a ja bym tylko jadła i oceniała, które lepsze:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero pomysł! Ja też byłabym chętna na taką fuchę :)

      Usuń
    2. Ja też z wielką chęcią zasiądę z Wami w jury ^^

      Usuń
  2. Jakim cudem ja ich jeszcze nie robiłam? Cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. michel musi czuć się niepocieszony

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm, co z tego, że wczoraj jadłam naleśniki. Dziś też bym je wciągnęła! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba je zrobię, przynajmniej nie trzeba tyle rano czekać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak maślane, to zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. racja, te Gordonowe są pyszne, chociaż Michela nie jadłam ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Te Gordonowe są najlepsiejsze - zgadzam się :) takie leciutkie i delikatne... Twoja wersja z kokosową ricottą brzmi genialnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naleśniki Gordona!? Koniecznie wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wpisuję je sobie na listę! kusicie tymi naleśnikami co chwilę, ja tak jak już kiedyś pisałam, w te wakacje zjadłam ich chyba niezliczoną ilość ;p
    bardzo fajnie ci wyszły!

    OdpowiedzUsuń