Chałka była moim wyzwaniem. Niby to tylko ciasto drożdżowe, ale tyle związanych z nim oczekiwań, tyle wspomnień ze wczesnego dzieciństwa (po śmiesznie mi to brzmi jak ja jeszcze małoletnia wypowiadam się o dzieciństwie :P). Chyba każdy zna jej smak. Miękka, maślana z chrupiącą skórką. Jest moją nagrodą za UKOŃCZENIE INSANITY. Jeżeli ktoś kiedyś próbował tego programu treningowego wie, dlaczego zasłużyłam na tę chałkę. Jest wyzwaniem, które podjęłam i nie żałuję. Na pewno do Shaun-a T jeszcze wrócę :D. Ale wracając do chałki, pomyślałam czy by jej trochę nie ozdrowić. Upiekłam dwie. Sporo ryzykowałam. A może nie wyjdzie, a może nikomu nie zasmakuje (ja zjem chyba wszytko, ale co z reszta rodzinki). Mile się zaskoczyłam. Posmakowała zarówno mamie jaki i bratu. Jednej już prawie nie ma! To dla mnie największy motywator do pieczenia.
(Still warm), whole grain challah with rye cinnamon crumble served with butter and raspberry honey / butter and rhubarb jam, cold milk.
Pełnoziarnista chałka z żytnią cynamonową kruszonką /2szt./:
(
inspiracja)
-30 g świeżych drożdży
-400 ml
ciepłej wody
-90 g cukru
-1 łyżka soli
-600g mąki
pełnoziarnistej
-250g+150g mąki pszennej
-3 jajka,
lekko roztrzepane
-100 g masła roztopionego w garnuszku i
ostudzonego
Do posmarowania: 1 jajko + 1 łyżeczka wody
Na
kruszonkę: 40g masła (rozpuszczonego), 50g mąki żytniej, 3 łyżki
cukru pudru, pół łyżeczki cynamonu.
Drożdże umieszczamy
w misce, zalewamy ciepłą wodą i mieszamy. Kiedy się rozpuszczą,
dodać przesianą mąkę pełnoziarnistą i 250 g mąki pszennej,
cukier, sól. Cały czas mieszając dodajemy następnie jajka i
masło. Dobrze wyrabiamy ciasto i powoli dodajemy kolejne 150 g mąki
pszennej- czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej.
Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest- ciasto powinno
być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też
być zbite. Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski,
wyjmujemy je na blat i wyrabiamy kolejne 5-10 minut. Formujemy kulę,
lekko smarujemy ją olejem i wkładamy do miski na 2 godziny. W tym
czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść. Po
wyrośnięciu zagniatamy jeszcze raz. Wkładamy do miski, zakrywamy
folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki. Rano ciasto
dzielimy na 2 części. Każdą część dzielimy na 4 części. Z
części formujemy wałki i pleciemy z nich chałki. Przykrywamy
ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut. Kiedy
wyrosną, smarujemy jajkiem wymieszanym z wodą. Przygotowujemy
kruszonkę łącząc wszystkie składniki i ostawiamy na chwilę do
lodówki. Posypujemy nią wyrośnięta chałę. Piekarnik nagrzewamy
do 180 st C. Wstawiamy chałki i pieczemy ok. 30-40 minut Podajemy z
ulubionymi dodatkami. Smacznego!
